« powrót do strony głównej+ galeria zdjęć   + dodaj ogłoszenie za darmo!   + napisz do nas   + współpraca 
» JUŻ 27 MAJA W HALI OSIR-U W ŚWIEBODZICACH ARKADIUSZ KACZMAREK STANIE DO WALKI O TYTUŁ ZAWODOWEGO MISTRZA EUROPY - W PONIEDZIAŁEK BĘDZIE MOŻNA WYGRAĆ U NAS BILETY NA GALĘ! « Wyszukiwarka:
» Wiara przenosi góry
14.03.2010 19:57 / odsłon: 3123 / komentarzy: 2
Żegluje, podróżuje, jeździ konno i lata na paralotni. Nawet wypadek, który mógł przypłacić życiem, nie powstrzymał go od realizowania marzeń. Na stole operacyjnym usłyszał, że lewa noga najprawdopodobniej nie będzie już sprawna. - Wtedy postanowiłem, że się nie poddam - mówi. Jan Piechowski jest doskonałym przykładem na to, że mimo niesprzyjającego losu, można być naprawdę szczęśliwym i nie porzucać marzeń z dzieciństwa.

Kliknij, aby powiększyć


Jan Piechowski urodził się w ubogiej rodzinie. Gdy miał pięć lat, stracił ojca. Chciał pójść na studia, jednak trudna sytuacja materialna zmusiła go podjęcia ciężkiej pracy. Jako dziecko marzył, by podróżować jak Tomek Wilmowski, bohater powieści przygodowych Alfreda Szklarskiego. Dziś prowadzi firmę budowlaną i spełnia marzenia z dzieciństwa

- Te książki czytało się z wypiekami na twarzy. Dziś podróżuję trasą mojego ulubionego bohatera z dzieciństwa. Pierwszym miejscem, które odwiedził Tomek, była Australia. To troszkę za daleko. Dlatego moim celem było kolejne miejsce, w które udał się Wimowski, czyli Kenia. Wybraliśmy się tam z żoną. To było niesamowite przeżycie. Miałem okazję zobaczyć rzeczy, które dotychczas znałem tylko z programów telewizyjnych. Moje marzenia z dzieciństwa nie umarły, są ciągle żywe - mówi Piotr Piechowski.

Podróże to nie jedyna pasja wałbrzyszanina. Jego drugą miłością jest żeglarstwo. Od wielu lat lata również na paralotni, jednak los nie zawsze był dla niego łaskawy. Ma za sobą poważny wypadek, który mógł przypłacić życiem. Podczas jednego z lotów paralotnią Piotr Piechowski miał ciężkie lądowanie. Prawie dwa miesiące spędził na wózku inwalidzkim. Czekała go również długa i trudna rehabilitacja.

- To było bardzo niefortunne lądowanie. Połamałem obie nogi. Przez dwa dni miałem znieczulony kręgosłup. Ból po odłączeniu od znieczulenia był nie do zniesienia. Wtedy przyszedł moment, w którym zastanawiałem się, czy warto. Na stole operacyjnym usłyszałem, że lewa noga najprawdopodobniej nie będzie już sprawna. Wtedy postanowiłem, że się nie poddam. Bardzo intensywnie ćwiczyłem i udało mi się - opowiada Piechowski.

Dziś znów lata, przemierza szlaki górskie i żegluje. To właśnie ta ostatnia dziedzina w ostatnim czasie najbardziej pochłania Piotra Piechowskiego.

- Długo pływałem łodzią, należącą do mojej rodziny z województwa zielonogórskiego. Po wypadku długo nie wodowałem i „Majka", bo tak ją nazwałem, niszczała stojąc na dworze. Po dwóch latach tam pojechałem i kiedy zobaczyłem w jakim jest stanie, serce mi krwawiło. Odkupiłem łódź i od października każdą wolną chwilę spędzam na jej odnawianiu. Łódź musi być ładna. To troszkę jak z kobietami - mówi wałbrzyszanin - nawet imienny żony spędziłem z „Majką". Małżonka się na mnie wściekła - dodaje z uśmiechem Piechowski.

Piotr Piechowski, mimo że od trzech lat ma stabilną sytuację finansową, mieszka w niewielkim mieszkaniu. Ani myśli o budowaniu willi z dużym basenem, bo, jak twierdzi, jest gościem we własnym domu.

- Nie kręci mnie koszenie trawnika. Dzień spędzony w domu, to dzień stracony. Nie jestem związany tylko z jedną dyscypliną. Może nie robię tego wszystkiego doskonale, ale staram się być ciągle aktywny. Dla mnie luksusem jest chwila, kiedy mogę poleżeć w trawie, blisko natury. Dlaczego nie wybudowałem sobie domu? Nie jest mi do niczego potrzebny - mówi Piechowski.

Wałbrzyszanin przyznaje, że nie działa według określonego planu. Łapie chwile i stara się brać z życia to, co najlepsze.

- Po prostu wsiadamy w samochód i jedziemy. Żona zajmuje się fotografią i ornitologią. Ja latam. Żeglarstwo to ciągłe przeżywanie, natomiast w paralotniarstwie najcenniejsze są krótkie chwile. W minionym roku byliśmy w Wenezueli. Było niebezpiecznie. Doskonale pamiętam małych chłopców w mundurach, z kałasznikowem w ręku - opowiada Piotr Piechowski.

Czy jest coś, co może go powstrzymać?

- Już nie jestem tak sprawny jak dawniej. Wypadek wiele mnie kosztował. Dziś staram się dbać o nogi, bo z lewą mam spory problem, jednak nie zamierzam się poddawać. Trzeba wierzyć, że się uda. Jesienią czeka mnie pierwsze wodowanie moją „Majką" - kończy z uśmiechem Piechowski.


KM

Poleć ten tekst znajomym, wyślij im poniższy adres lub ustaw go w opisie swojego Gadu-Gadu:
http://www.wiadomosciwalbrzyskie.pl/1676,.html

Inne teksty o podobnej tematyce:
» Miał tupet... (18.05.2012 08:46)
» Cmentarna hiena (18.05.2012 08:45)
» Górnik vs. Chrobry - relacja live (18.05.2012 08:35)
» Kupują nowe autobusy (17.05.2012 14:00)
» Pokazali prawdziwy charakter (17.05.2012 00:24)
» "Czy dyrektor kłamie?" (16.05.2012 18:56)

Słowa kluczowe: Wałbrzych  paralotniarstwo  
Wasze opinie:
dodał(a): ~benk / 14.03.2010 22:58
Idź , tylko idź w stronę słońca....
dodał(a): ~sąsiedzi / 18.10.2010 22:14
Pozdrawiamy serdecznie. Trzymamy kciuki z wytrwałość i upór. :)
Dodaj opinię:
captcha

Kod z obrazka:
*Pole wymagane
Nick:
*Pole wymagane
Treść:



Redakcja WiadomosciWalbrzyskie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze sprzeczne z prawem prosimy zgłaszać pod adres e-mail: redakcja@wiadomosciwalbrzyskie.pl
» Aktualności   
Ten złodziej o mało nie zginął
Miał tupet...
Cmentarna hiena
Dzieci opanowały Łomnicką chatę
Kupują nowe autobusy
"Czy dyrektor kłamie?"
Protest głodowy w obronie szkół
     

» Sport   
Górnik vs. Chrobry - relacja live
Pokazali prawdziwy charakter
Powerade Garmin MTB Marathon
Pobita frekwencja
Zdominowali mistrzostwa
Szacunek dla Górników
Bieg na Chełmiec

» Kultura   
Edyta Nawrocka nakręciła kolejny teledysk
Calineczka w Serbii. Czerwony Kapturek w Wałbrzychu
Polsko - czeski jazz
Teatralny maj
Sowa 2012 rozstrzygnięta
Rzeźba wróciła na chwilę przed ratusz
Z Malediwów do Warszawy

» Gospodarka   
Nowe wzory druków
Media Expert wspomogło Dom Dziecka
Praktyczna nauka e-biznesu
Dostali 4 miliony złotych
Rozbudują zakład i zwiększą zatrudnienie
Zainwestują ponad 100 milionów złotych
Połączyli siły

» Region   
Gigantyczne zainteresowanie Festiwalem Reżyserii Filmowej
Burmistrz bramkarzem
Odzyskano skradzione przedmioty
Koncert Still Rings True
Udane dni Świdnicy
Wjechała w lampę. W środku wiozła dziecko
Papież patronem Świdnicy

» Kalendarium wydarzeń+ dodaj wydarzenie

wiadomosciwalbrzyskie.pl / Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009
Kopiowanie bez zgody redakcji zabronione.