« powrót do strony głównej+ galeria zdjęć   + dodaj ogłoszenie za darmo!   + napisz do nas   + współpraca 
Wyszukiwarka:
» „Wszystko jest względne"
17.01.2013 14:44 / odsłon: 3769 / komentarzy: 0
Do sprzedaży trafiła książka "Wojna w Jangblizji" pochodzącej z Wałbrzycha Agnieszki Steur Tomiczek. O fantazyjnym świecie zawartym w powieści, odniesieniach do otaczających nas realiów oraz wpływie rodzimego miasta na twórczość, rozmawiamy z autorką książki.

Kliknij, aby powiększyć


- W powieści "Wojna w Jangblizji - W Tamtym Świecie" stworzyła Pani spójny świat, dopracowany i pomimo fantazyjności, dość realny. Czy jest to zabieg, który skłonić ma czytelników do refleksji na światem rzeczywistym? Czy znajdziemy w treści odniesienia do sytuacji politycznej, gospodarczej, lub moralnej, która nas otacza?

- Tworząc Jangblizję chciałam, aby była inna, ale równocześnie w jakiś sposób pozostała znajoma. Aby czytający mógł wyobrazić sobie siebie właśnie tam. Ten zabieg był potrzebny, ponieważ, moim zamiarem było, historię przedstawioną w książce zaprezentować z punktu widzenia mieszkańców Jangblizji. W zamyśle to nie stworzony przeze mnie świat jest obcy a właśnie ten, w którym żyje czytelnik. Chciałam, aby nieznane stało się to, co tak naprawdę jest znane. Dzięki temu możliwe jest spojrzenie na wszystko, co nas otacza z innej perspektywy. Dlatego też ten tytuł „W Tamtym Świecie". Dla każdego „tamten" może oznaczać coś innego. W treści zawarte są pewne odniesienia do sytuacji politycznej w ogóle. Do tego, że ludzie, którzy z jakiś powodów znaleźli się nieco wyżej, bez najmniejszych oporów wypowiadają radykalne opinie, a wielu słuchających przyjmuje je za pewnik. Jedni wierząc nie kwestionują, a jeszcze inni nie mają odwagi tego zrobić. Sytuacja moralna to codzienność. Wybory dokonywane są zawsze. Zadziwiające, jak często moralność jest dostosowana do sytuacji a nie odwrotnie. Ludzie od zawsze przymykają oczy i udają, że nie widzą tego, co dzieje się wokół.

- W książce nic nie jest takie, jakim się wydaje. Świat z pozoru piękny i doskonały ma wiele wad i problemów. Bohaterowie z kolei, muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości, poznać samych siebie i walczyć z własnymi lękami. Czy jest to pewnego rodzaju przestroga dla ludzi? Próba powiedzenia im: "świat, nie jest taki, jakim go opisują? Tego, że Zachód i cywilizacja nie są synonimem dobra w świecie realnym?

- W pewnym sensie tak. Wydaje się, że jeśli wystarczająca liczba ludzi powie, że coś jest dobre, takim właśnie się staje i to bez względu na geografię. Czasem można też na chwilę przystanąć i uświadomić sobie, że każdy z nas może nagle stać się obcym. Znaleźć się w świecie, którego trzeba się uczyć. Takich sytuacji w życiu jest niezliczona ilość. To wcale nie musi być emigracja, ale i małżeństwo, lub praca w nowym miejscu. Każda zmiana może wprowadzić nowości, które wywrócą do góry nogami to, co konkretne. Ponad to fascynującym jest dla mnie fakt, że wszystko jest tak bardzo względne. To, że tak naprawdę nie ma żadnych pewników poza tym, co mówi nam nasze sumienie, oczywiście gdy chce nam się go słuchać. W pewnym stopniu jest to przestroga, ale zdecydowanie bardziej próba przekonania, że poznawanie i nauka nowego może być przygodą. Poznając człowiek zawsze robi krok do przodu, rozwija się.

- Dlaczego zdecydowała się Pani na wybór właśnie formy Fantazy na swoją książkę. Jak bliska jest Pani fantastyka?

- Będąc mamą moje dni wypełnione są baśniami. To bajki czytane, opowiadane i oglądane. Wspaniały sposób, aby przekazać dzieciom najważniejsze prawdy, ale i aby choć na chwilę przenieść się gdzieś, gdzie wszystko jest trochę prostsze. Z czasem i bajki się zmieniają. Odchodzi Dzwoneczek a pojawia się Katniss lub Bella w pokoju mojej córki i Harry w pokoju syna. Jeszcze trochę i zaproszę ich do Shire i Rivendell. Fantastyka, którą ja pokochałam to baśnie dla starszych. Fascynujący świat symboli i walki dobra ze złem.

- Do kogo adresowana jest książka? Czy to obowiązkowa pozycja dla fanów Harrego Pottera, epicka powieść skierowana do znawców Tolkiena, czy możne psychologiczna i skomplikowana fabularnie historia, niczym z lemowskich dzieł

- W życiu młodego człowieka nadchodzi moment, gdy wszystko przez niego jest kwestionowane. Idea tej chwili była dla mnie punktem wyjścia samego pomysłu książki. Jak poradzić sobie nie tylko w zupełnie obcym świecie, ale i ze świadomością, że tak do końca nie zna się miejsca, z którego się odeszło, ludzi, których się opuściło? Pytania typu: co jeśli nie wszystko jest właśnie takie, jak nam się wydaje? Mam na myśli te chwile, gdy zaczynamy rozumieć, co znaczy być dorosłym. Gdy zaczęłam pisać, po prostu tworzyłam. Przelewałam na papier obrazy, które pojawiały się przed oczami. Z czasem, gdy powstawały kolejne postacie i ich problemy, zaczęłam coraz wyraźniej widzieć młodych ludzi czytających moją książkę. Przekazałam to, co dla mnie wydawało się ważne. Słyszałam, że czytają tę książkę również osoby nieco starsze i dostrzegają tam coś dla siebie. Zaryzykuję stwierdzenie, że wielbicielom Rowling moja książka się spodoba, mam ogromną nadzieję, że czytelnicy Tolkiena znajdą coś dla siebie, ale sądzę jednak, że od Lema odeszłam... lub może nie doszłam.

- Czy Wałbrzych i Polska (niekoniecznie bezpośrednio) obecne są w książce? Czy to, skąd Pani pochodzi miało wpływ na twórczość?

- Wałbrzych jest i zawsze pozostanie dla mnie początkiem wszystkiego. To tu kupiłam pierwszą książkę i nauczyłam się jeździć na rowerze. Tu są moje szkoły i tutaj rozpoczęłam studia. Zdobyłam prawo jazdy i pierwszy raz się zakochałam. Tu zaczęłam pisać. Pierwszy raz poszłam do teatru. Tutaj nauczyciele podpowiadali po jakie książki sięgać. Moja książka ma z pewnością ważny wałbrzyski akcent. Ewa Kieńko Gawlik, ilustratorka książki jest wałbrzyską artystką. To z nią tutaj po raz pierwszy rozmawiałam o moich pomysłach. „Wojna w Jangblizji" zdecydowanie swoje korzenie ma właśnie w tym mieście. Za każdym razem, gdy wracam do Polski, do Wałbrzycha, wracam do „mojej Jangblizji". To świat, który zostawiłam, ponieważ teraz z perspektywy czasu wiem, że nie mogłam tu zostać. Jednak to tutaj powstawały pierwsze historie. Ja tutaj powstałam.

- Dziękuję za rozmowę



Redakcja

Poleć ten tekst znajomym, wyślij im poniższy adres lub ustaw go w opisie swojego Gadu-Gadu:
http://www.wiadomosciwalbrzyskie.pl/5710,.html

Inne teksty o podobnej tematyce:
» Obchody 77. rocznicy mordu na Wzgórzach Wuleckic (05.07.2018 14:04)
» Strategia Rozwoju przyjęta (05.07.2018 14:01)
» Stracili oszczędności życia (03.07.2018 10:49)
» No i….Bez Komentarza! (03.07.2018 10:20)
» Poznaliśmy Bezpiecznego kierowcę (03.07.2018 09:40)
» Krzeszów i Stare Bogaczowice w LOCIE (03.07.2018 09:33)

Słowa kluczowe: Wałbrzych  Agnieszka Steur  Wojna w Jangblizji - W Tamtym Świecie  
Dodaj opinię:
captcha

Kod z obrazka:
*Pole wymagane
Nick:
*Pole wymagane
Treść:



Redakcja WiadomosciWalbrzyskie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze sprzeczne z prawem prosimy zgłaszać pod adres e-mail: redakcja@wiadomosciwalbrzyskie.pl
» Aktualności   
Duży pożar w Walimiu
Niebezpieczny wiadukt - zdjęcia i video
Ludzie o złotych sercach
Dzień ziemi
Sukces szczawieńskiej szkoły
Spełnij swoje marzenia
Koncert Eleni w Centrum Witold
R E K L A M A
R E K L A M A
» Sport   
Wspierają młodych piłkarzy
Czas na mistrzostwo
Wałbrzyszanin z brązem
Smutny powrót z Kołobrzegu
Górnicy odczarowali Ratuszową
Kamyki 2016
Górnicy z Pucharem Polski

» Kultura   
Powiat wałbrzyski - stolicą kultury
Pamiętaj o mnie
Koncert kameralny
Tylko w Wałbrzychu
Feminizm w sztuce
„Światła miast"
„Królik, Słoń i Tereska..."

» Gospodarka   
III etap budowy obwodnicy
Święto motoryzacji
Fundusze na dostosowanie kształcenia
Inwestycja w naukę zawodu
Pomost naukowo-technologiczny
Zachęcają do współpracy
Porozumienie nauki z biznesem

» Region   
Trojaczki w Świdnicy
Rajd na Ślężę
Piszą egzaminy
Finał Odysei Umysłu
To tu - to tam
Dożynki w Krzyżowej
Świdnica ma coś więcej


wiadomosciwalbrzyskie.pl / Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009
Kopiowanie bez zgody redakcji zabronione.