Bez strat w MZB

Bez strat w MZB

w Aktualności

Na zarzuty jednego z radnych, który sugeruje, że Miejski Zarząd Budynków stracił 200 tysięcy złotych Wojciech Czerwiński, wiceprezes MZB odpowiada krótko – nie ma mowy o żadnej stracie. Wartość jednostek uczestnictwa w funduszach kapitałowych, które wykupiliśmy w dwóch największych bankach w dobie kryzysu chwilowo spadła.

– Jak to było z tymi pieniędzmi. Po pierwsze zainwestowaliście pieniądze należące do spółki. Po drugie nie musieliście się z tego tłumaczyć, a po trzecie nie straciliście, tylko wartość jednostek trochę zmalała. Dobrze rozumiem? Co to były za pieniądze i gdzie zostały ulokowane?

– Faktycznie nie powinniśmy się z tego tłumaczyć. To są pieniądze wypracowane przez spółkę. Sposób gospodarowania i inwestowania tymi pieniędzmi określa zarząd pod kontrolą rady nadzorczej. To jest tylko niewielka część zysku, który spółka przez lata wypracowała, a które będą wydatkowane w latach przyszłych. Innymi słowy w związku ze swoją działalnością, z podpisanymi porozumieniami, spółka ma określone wydatki. Związane są one z nagrodą jubileuszową, którą wypłaca się w okresach pięcioletnich. To są pewne wydatki związane z odprawami emerytalnymi. I właśnie w tym okresie mniej więcej będą potrzebne pieniądze, które teraz zainwestowaliśmy. One w tej chwili pracują i mamy nadzieje, że za pięć lat przyniosą spore zyski.

– Czyli tych elementów jest wiele. To nie są więć pieniądze tylko na nagrody czy odprawy?

– To jest tylko pewna część działalności finansowej. Część tych zysków jest w formie pożyczek dla innych jednostek, część jest na lokatach bankowych. To jest tylko pewien mały wycinek działalności finansowej spółki.

– A więc to nie były pieniądze, za które mogliście remontować dachy, naprawiać elewacje czy malować klatki schodowe?

– Gdyby to były pieniądze, za które powinniśmy remontować dachy i malować klatki to najprawdopodobniej nie siedzielibyśmy tutaj, tylko w prokuraturze i mielibyśmy zarzut niegospodarności. Pieniądze przeznaczane na remonty to są pieniądze, które gmina nam przekazuje i z których my musimy się co roku rozliczyć. Tamte pieniądze są społeczne, a te które my zainwestowaliśmy są wypracowane przez spółkę czyli część zysków spółki, z których nie musimy się tłumaczyć i nie powinniśmy.

– Nie można bezpośrednio mówić więć o stracie, bo strata byłaby dziś, gdyby Pan wycofał te pieniądze. Na razie straciliście o tyle, że cena jednostki spadła. A przecież to jest inwestycja długoterminowa.

– Można by było mówić dzisiaj o stracie gdybyśmy wykupili jednostkę uczestnictwa. Nikt rozsądny, kto o drobinę zna mechanizm rynkowy i ekonomię takiej decyzji nie podejmuje. Wykupuje się jednostki uczestnictwa wtedy, gdy one zaczynają przynosić zysk. Idealnie byłoby, gdyby w szczytowej wartości można było je wykupić. Jednak nie ma ludzi tak mądrych, którzy wiedzą gdzie jest to optimum. Na pewno nie wykupuje się wtedy gdy jest minimum.

– Jeszcze trochę czasu zostało?.

– Mamy jeszcze cztery lata.

– Przegraliście bitwę, ale nie wojnę?.

– Bitwa nadal się toczy. To jest długotrwały trend. Jesteśmy spokojni. Posiłkowaliśmy się profesjonalnymi ekspertami z rynków kapitałowych, którzy nam doradzali. Mamy ekspertyzy i opinię rady nadzorczej. A więc czekamy.

– A więc to nie była decyzja jednej osoby?

– To była decyzja wszystkich organów. To jest tylko mała część wypracowanego zysku.

– Czy te prognozy przygotowane przez analityków mówią, że trend będzie szedł do góry?. Bo z tego co się orientuję, to fundusze trochę zaczynają się odbijać?

– Tak odbijają się. Bardzo precyzyjnie śledzimy te trendy. Obecnie jest trend wzrostowy. Ale wokół niego są różne cykle koniunkturalne. To jest jak z cyklem koniunkturalnym gospodarki. Ona ma trend wzrostowy, ale jednak są wahania w górę i w dół. Myślę, że ten trend w przeciągu dwóch lat się odbije.

– Podsumowując: zainwestowaliście pieniądze, które były własnością spółki. Obywatele do tych pieniędzy nie mieli żadnego prawa. Po drugie wcale nie musieliście się z tego tłumaczyć. Pan się tłumaczy i to mnie bardzo cieszy. Po trzecie nie straciliście, tylko wartość jednostek, które wykupiliście w banku spadła, co nie oznacza, że w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy nie pójdzie w górę i z tego spadku nie zrobi się zysk?

– Tak może być. Tak najprawdopodobniej będzie.

– Myśli Pan, że wtedy ktoś przyjdzie i pogratuluje trafnej inwestycji?

– Jestem przekonany, że nie. Zapewniam, że straty nie będzie. Jeżeli wartość uczestnictwa za trzy lata będzie jeszcze na tyle niska, że wykupienie spowoduje straty, to my takiej decyzji nie podejmiemy. Będziemy dalej czekać.

Rozmowa z Wojciechem Czerwińskim, wiceprezesem Miejskiego Zarządu Budynkami

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top