„Brudna kampania"?

„Brudna kampania"?

w Aktualności

Duża grupa radnych poczuła się urażona listem, który komitet wyborczy Nasz Powiat wystosował do mieszkańców części gmin powiatu wałbrzyskiego. Część z nich domaga się przeprosin i sugeruje wprost, że to „brudna kampania wyborcza".

Sprawie tej poświęcona była czwartkowa sesja w powiecie. – Dziwi mnie fakt drogi Jurku, że w tym liście zawarte są nieprawdziwe informacje. Pan jako mieszkaniec Czarnego Boru pisze w nim, że jedyna słuszna gmina to Jedlina – Zdrój, która rozwija się z prędkością światła. Dziwi mnie również fakt, iż pisze pan, że radni nie interesują się losem mieszkańców i skupieni są wyłącznie na sobie. Wiem, że można mówić, że nie dotyczy to rady naszego powiatu, ale pan reprezentuje właśnie ten powiat – zaznaczył Arkadiusz Mucha, członek zarządu. – Jestem zniesmaczony. Nie wiem czy ktoś zrobił kopiuj wklej, a pan się pod tym tylko podpisał nie czytając. Dziękuję, do widzenia – powiedział Mucha. Przewodniczący Jerzy Detyna próbował się bronić. Zaznaczał, że każdy może interpretować słowa listu inaczej. Podkreślał, że nie ma w nim mowy konkretnie o powiecie wałbrzyskim. Sugerował, że to pewnego rodzaju „model" dotyczący samorządu, jaki by chciał, aby funkcjonował. Co więcej sugerował, że to on czuje się zniesmaczony tymi słowami. Chyba musiał się zdziwić, bo po chwili do członka zarządu dołączyły kolejne osoby. – Chciałbym powiedzieć, że jestem oburzony Twoim zachowaniem. Jesteś osobą, która powinna się wykazywać szczególną etyką jako wychowawca młodzieży. Powinieneś świecić przykładem, a ten list sugeruje, że wśród rady są osoby, które skupiają się na sobie – mówił zbulwersowany Marek Tarnacki. – Jesteś wykładowcą akademickim. Wstyd mi za ciebie. Wstyd, że rodzice z naszego regionu powierzają dzieci Twojej osobie, że uczysz manipulacji i nie stosujesz etyki w wychowaniu dzieci – dodał. Ta ostatnia wypowiedź szczególnie „zabolała" przewodniczącego rady. – Te słowa uderzają we mnie. Nie życzę sobie, aby pan oceniał moją etykę akademicką. Uprawnieni są do tego wyłącznie moi przełożeni i dokonują tego, co dwa lata – odpowiadał Jerzy Detyna. Swoje dorzucił także radny Krzysztof Kwiatkowski. – Kolejnym przykładem obłudy autorów listu jest stwierdzenie, że jako radni skupiliśmy się wyłącznie na sobie….Wykonując mandat radnego wielokrotnie, publicznie udowodniłem, że reprezentuję mieszkańców, a nie „tatę burmistrza" – powiedział m.in. Kwiatkowski. Na koniec głos zabrał wicestarosta Andrzej Lipiński. – Zapewniam, że nie skupiam się na sobie i interesuje dobrem mieszkańców powiatu wałbrzyskiego – powiedział w krótkim oświadczeniu.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Spłonął dach Teresy

W nocy, w zamkniętym, zabezpieczonym budynku należącym do Uzdrowiska Szczawno-Jedlina S. A.

Szklarnia z „maryśką”

Wałbrzyscy policjanci zlikwidowali, dopiero co założoną, uprawę konopi indyjskich. 34-latek umieścił ponad
Go to Top