Co gryzie komendanta

Co gryzie komendanta

w Aktualności

Czy łatwo być dziś strażakiem i dlaczego przedłuża się inwestycja na ul. Ogrodowej? O planach i bolączkach Straży Pożarnej w Wałbrzychu rozmawiamy z jej komendantem, Grzegorzem Kułakiem.

Komenda Wałbrzyskiej Straży Pożarnej ma za sobą kolejny rok pracy. To był ciężki okres?Z jednej strony był to dla nas rok bardzo pracowity. Mieliśmy ponad 2300 zdarzeń, czyli o trzysta więcej niż średnia z ostatnich kilku lat. To spowodowało, że wyjazdów było więcej. Wpłynęły na to głównie anomalie atmosferycznymi, takie jak silne, gwałtowne opady deszczu, czy porywisty wiatr. Z drugiej strony, mimo kryzysu finansowego, nie był to najgorszy rok dla wałbrzyskiej Straży Pożarnej. Może nie udało nam się zrealizować jakichś dużych przedsięwzięć w zakresie finansowym, ale załatwiliśmy kilka mniejszych spraw. Zakupiono sporą ilość drobnego sprzętu gaśniczego. Pozyskano kontenery ratownicze ze specjalistycznym sprzętem do ratownictwa technicznego. To kwota ponad 640 tysięcy zł. Udało się przeprowadzić drobne prace remontowe jednostki ratowniczo – gaśniczej nr 1 na ul. Przemysłowej. Wałbrzyska Straż Pożarna boryka się z pewnymi problemami lokalowymi…Tak. Z jednej strony mamy bowiem za dużo obiektów, ale są one w złym stanie technicznym. Dzisiaj o żadnym obiekcie nie możemy powiedzieć, że jego stan techniczny jest co najmniej zadowalający. Ciągnie się sprawa inwestycji przy ulicy Ogrodowej. Trwa ona od 2003 roku. Prowadzi ją w naszym imieniu starostwo powiatowe w Wałbrzychu, a finansowana jest przez Urząd Wojewódzki. Nie ukrywam, że największym problemem tej inwestycji jest to, że każdego roku jest przeznaczana na nią jakaś pula środków finansowych, która nie jest wystarczająca. Na początku były to kwoty w granicach 600, 700 tysięcy. Dzisiaj są to kwoty rzędu 2 do 3 milionów złotych. Więc są one większe, aczkolwiek przy kwocie całej inwestycji nie są wystarczające. Wstępnie była mowa o 14 milionach złotych. Czas trwania tej inwestycji się jednak przesuwa. Na razie wyremontowane zostały drogi, place, chodniki. Co ten obiekt oznacza tak naprawdę dla straży pożarnej?On oznacza bardzo wiele, bo z jednej strony przeniesiemy tam jednostkę ratowniczo-gaśniczą nr 2 z ul. Piasta, co diametralnie poprawi czas dojazdu tej jednostki. Obsługuje ona Podzamcze, Piaskową Górę, Szczawienko oraz Strefę Ekonomiczną, czyli dla tych terenów czas dojazdu straży pożarnej spadnie z kilkunastu do kilku minut. Bezpieczeństwo północnej części miasta ulegnie zdecydowanej poprawie. To oznacza również zmiany dla pracowników i zwiększy możliwości sprzętowe. Nie będziemy mieli problemu z parkowaniem naszych samochodów, bo dzisiaj niestety ze względu na gabaryty pojazdów te problemy zaczynają się pojawiać. Pozbędziemy się kilku zdewastowanych budynków. Koszty utrzymania tej jednostki będą niższe niż koszty utrzymania kilku zdewastowanych obiektów.Kiedy te prace mogą się zakończyć?Optymistycznie patrząc – zakończą się pod koniec przyszłego roku. To jest realny termin. Wszystko zależy jednak od środków finansowych. Nie ma jeszcze projektu zamiennego i kosztorysu, więc nie wiadomo tak naprawdę ile uda się zrealizować. Tą inwestycją są również zainteresowane inne jednostki, na przykład Komenda Główna Straży Pożarnej. Z tego co wiem, również Komendant Wojewódzki stara się o środki unijne, ale to wszystko jest na razie na etapie wstępnym. A jakie są plany na rok 2010? Są przewidywane jakieś remonty, czy zakup sprzętu?Na pewno poprawi się wyposażenie w sprzęt ratowniczy. Dostaniemy w tym roku cztery nowe pojazdy. Są to samochody ciężkie gaśnicze, średnie gaśnicze, samochody do przewozu dużej ilości wody i samochód specjalny ze sprzętem ochrony. Chcemy wymienić nasze samochody operacyjne, czyli stare polonezy, na samochody nowsze. Jakie i czy do tego dojdzie zależy od pozyskanych środków. Są już prowadzone rozmowy w tym kierunku. Jeśli chodzi o remonty przewidujemy tylko drobne prace, dotyczące przede wszystkim oddziału nr 1 przy ul. Przemysłowej. W tamtym roku udało się ze środków własnych wyremontować część socjalną i zaplecze sanitarne. W tym roku to chcemy zakończyć. Jest szansa, ze jeśli pozyskamy odpowiednie środki, weźmiemy się za remont części garażowej, ale w części B. W budynku C chcemy wymienić bramy garażowe. Nie ukrywam, że największą bolączką jest stan dachu budynku przy ul. Przemysłowej. On się może w każdej chwili mocno posypać. Dlatego w tym roku na pewno zrobimy dokumentację, która pozwoli nam pozyskać środki z urzędu w kwocie kilkuset tysięcy, myślę nawet, że to będzie blisko pół miliona. To jest duży skomplikowany dach z wieloma elementami. Jak wygląda kwestia naboru nowych funkcjonariuszy? Zawód strażaka jest dziś popularny?Ogólnie nie narzekamy na brak chętnych. Nie jest to zawód, który daje duże gratyfikacje finansowe, natomiast z drugiej, jeśli kogoś przyjmiemy i ta osoba przejdzie okres tzw. startu, który trwa trzy lata, będzie to praca pewna, państwowa, dająca dużo satysfakcji. Jesteśmy przez społeczeństwo oceniani wysoko a nawet bardzo wysoko. Jest wiele plusów. Na pewno nikt u nas nie zarobi kokosów, aczkolwiek jest możliwość awansu. Pracownik jest przyjmowany jako stażysta, i jeśli będzie się starał i zdobędzie odpowiednie kwalifikacje, po paru czy parunastu latach może objąć wysokie stanowisko. Cały czas mówi się jednak, że służbom mundurowym pewne przywileje zostaną zabrane. Jest to kwestia tego jak wiele i w jakim zakresie. Jeśli dotyczy to większości przywilejów to życzę powodzenia w znalezieniu chętnych do pracy za takie wynagrodzenie do sześćdziesiątego piątego roku życia. Mimo wszystko w tamtym roku na kilkanaście miejsc mieliśmy ponad dwustu kandydatów.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top