Co z Sobięcinem?

Co z Sobięcinem?

w Aktualności

Nowe drogi, chodniki, klatki schodowe, dachy kamienic – o to między innymi proszą mieszkańcy Sobięcina w interpelacjach skierowanych do władz miasta Wałbrzycha. Prośby okazują się być bezskuteczne. Mieszkańcy w ostatnich latach nie otrzymali żadnego wsparcia.

Sobięcin – dzielnica Wałbrzycha, którą zamieszkuje ponad 6 tysięcy mieszkańców. Znajduje się tam koksownia Victoria oraz kompleks handlowo-rozrywkowy Galeria Victoria. Dawniej najbardziej uprzemysłowiona dzielnica Wałbrzycha. Dziś zniszczona, szara, biedna dzielnica, głównie zamieszkiwana przez rodziny górnicze. – Większość budynków w dzielnicy Sobięcin była budynkami zakładowymi. Zgodnie z wymogami musiały być one na bieżąco i sukcesywnie remontowane. Widać było rusztowania, raz przy tym, a raz przy innym budynku. Remonty odbywały się zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz, łącznie z mieszkaniami. Z początkiem lat 70 wszystkie budynki zostały przekazane pod nadzór gminie Wałbrzych. Od tego czasu skończyły się remonty. Nie możemy się o nic doprosić. Nikt się nami nie interesuje – mówił Edward Woźniczak, mieszkaniec Sobięcina. Od 2003 roku mieszkańcom pomaga radny wałbrzyski Ryszard Nowak. Przez ten okres napisał i złożył 85 interpelacji i wniosków o poprawę życia i jakości dzielnicy Sobięcin. – Pierwsza moja interpelacja była w spawie remontu ulicy 1-go maja i ulicy Zachodniej. Od tego się zaczęło. Kolejne pisma i interpelacje dotyczyły remontu ulic Św. Barbary, Kolejarskiej, Wschodniej, Średniej, bo ten fragment odcinka Sobięcin został najbardziej pokrzywdzony. Inne interpelacje dotyczyły remontów budynków, klatek schodowych, dachów, kominów, placów zabaw. Jako radny chciałbym wyrównać szanse poprawy jakości życia z Podzamczem czy Piaskową Górą. Tam mieszkają naprawdę wspaniali ludzie. Tacy sami jak w innych dzielnicach Wałbrzycha. Pracują, płacą czynsz. Dlaczego więc mają mieszkać w takich warunkach – mówił Ryszard Nowak, radny wałbrzyski. Interpelacje kierowane były między innymi do władz Wałbrzycha, wojewody, posłów. – Z jednego pisma dowiedziałem się, że jak amortyzacja budynku przekroczy siedemdziesiąt procent stanu zniszczenia to się go nie remontuje tylko przeznacza do wyburzenia. Ten w którym mieszkam, ma ponad sześćdziesiąt procent zniszczenia. Bez remontu w niedługim czasie może grozić nam wyburzenie. W naszym odczuciu taka jest polityka miasta, żeby przeczekać, nie remontować, a następnie wyburzyć kamienicę. Dbanie o budynki gminne jest obowiązkiem miasta. Jeśli tak nie jest oznacza to, że jest się niegospodarnym- dodaje mieszkaniec Sobięcina. W niektórych pismach czytamy, że sukcesywnie będą wykonywane remonty kamienic. Jednak z relacji mieszkańców wynika, że nic nie zostało w tej spawie zrobione.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Spłonął dach Teresy

W nocy, w zamkniętym, zabezpieczonym budynku należącym do Uzdrowiska Szczawno-Jedlina S. A.

Szklarnia z „maryśką”

Wałbrzyscy policjanci zlikwidowali, dopiero co założoną, uprawę konopi indyjskich. 34-latek umieścił ponad
Go to Top