Demokracja po wałbrzysku

Demokracja po wałbrzysku

w Aktualności

Niewiele ponad 28 procent wyniosła frekwencja podczas drugiej tury ostatnich wyborów o fotel prezydenta Wałbrzycha. Już 7 sierpnia odbędzie się powtórzone głosowanie w walce o stanowisko włodarza miasta. Ilość wyborców, którzy wybiorą się do urn, może być najniższa w historii Wałbrzycha. Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej z Warszawy chce przekonać mieszkańców miasta do wzięcia udziału w wyborach, a polityków do czystej i merytorycznej kampanii.

Organizacja obserwuje zachowania lokalnych samorządowców oraz mieszkańców od paru lat. Jak twierdzą jej przedstawiciele, przypadek Wałbrzycha jest ewenementem w skali kraju. Powtórzone wybory z powodu stwierdzonych nieprawidłowości, niska frekwencja oraz ogólnopolska nagonka medialna zmarginalizowały miasto na arenie krajowej. Program naprawczy, który chcą zaproponować, jest więc zarazem projektem pilotażowym. – Nie ma prostej recepty na problemy Wałbrzycha. Nie da się zmienić niczego za pomocą machnięcia czarodziejskiej różdżki. Do ponownych wyborów pozostał miesiąc i od zaangażowania lokalnych organizacji i samorządowców będzie zależało jego powodzenie. Wydaje mi się, że jest to jednak program długofalowy, którego efekty będzie widać za parę lat – tłumaczy Jacek Kwiatkowski z Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej. Zorganizowane zostaną trzy spotkania warsztatowe, które odbędą się jeszcze przed ponownymi wyborami. Zaproszono na nie zarówno środowiska polityczne, jak i przedstawicieli organizacji pozarządowych, wspólnot, lokalnych biznesmenów oraz mieszkańców. Mediatorzy chcą przekonać samorządowców do prowadzenia spokojnej i czystej kampanii wyborczej. Mieszkańców natomiast zachęcają do głosowania na swoich kandydatów. – W Wałbrzychu istnieje dezintegracja społeczeństwa. Mieszkańcy nie ufają politykom, co przekłada się na niskie zainteresowanie wyborami. Pamiętajmy również, że do urn przyszło im iść w okresie wakacyjnym, co również może wpłynąć na zmniejszoną frekwencję – dodaje Witold Monkiewicz z Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej. Kampanie na rzecz budowania odpowiedzialnego społeczeństwa oraz ważności głosowania nie są w Polsce niczym nadzwyczajnym. Trudniejszą kwestią będzie jednak przekonanie polityków do merytorycznej dyskusji oraz do zaprzestania prowadzenia negatywnej kampanii. Organizacja nie wiele może zrobić również w sprawie nieprawidłowości, które – jak przyznał sąd – występowały podczas ostatnich wyborów. – Problem polega na tym, że w Polsce nie mamy organizacji, które zajmują się monitorowaniem przebiegu głosowania i czystości kampanii wyborczych. W Stanach Zjednoczonych jest naturalne, że właśnie takie jednostki sprawdzają ich prawidłowość. To może być grupa mieszkańców lub komitet obywatelski, niekoniecznie sformalizowany – podkreśla Jacek Kwiatkowski. Przedterminowe, powtórzone wybory na prezydenta Wałbrzycha odbędą 7 sierpnia tego roku. Kampanie kandydatów już się rozpoczynają. Dla niektórych z nich wynik poparcia oznacza być lub nie być na lokalnej scenie politycznej. Poniżej komentarze

Katarzyna Mryzgocka, posanka PO

– Uważam, że każda inicjatywa, która służy dialogowi pomiędzy ludźmi o różnych poglądach jestbardzo cenna. W przypadku tego konkretnego spotkania kilkadziesiąt osób poświęciło swój czasżeby porozmawiać o problemach, które pojawiły się w trakcie ostatnich wyborów samorządowychi jednocześnie usłyszeć opinie fachowców z Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, o tym jakpowinno się budować prawdziwe społeczeństwo obywatelskie. Jako kraj jesteśmy dość młodą demokracją i wciąż istnieje duża część osób, które nie angażują się w sprawy swojego otoczenia. Narzekają na polityków czy lokalny samorząd, ale nie robią nic aby cokolwiek zmienić. A przecież nie trzebamieć zacięcia społecznika, żeby korzystać z podstawowego przywileju jakimjest głosowanie w wyborach powszechnych. Wiemy, że im większa frekwencja tym mniejszy wpływ na wynik wyborów będą miały działania nieuczciwe.

Anna Zalewska, PiS

Komentarze:Anna Zalewska, posłanka Prawa i Sprawiedliwości

– Fundacja przyjechała w momencie, gdy trwa już kampania wyborcza, co uważam za spóźnioną decyzję. Część osób biorących w nim udział oficjalnie wystąpiło informując, że popiera Romana Szełemeja w wyborach na urząd prezydenta miasta. W spotkaniu, które odbyło się w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej uczestniczyli głównie pracownicy spółek miejskich i urzędu. Tak wynika z faktu, że podczas warsztatów każda osoba przedstawiała się pozostałym. Gdy zapytałam pełniącego obowiązki prezydenta Romana Szełemeja czy wzięli w tym dniu urlop z pracy, nie doczekałam się odpowiedzi. O tym, że w ogóle organizowane jest takie spotkanie dowiedzieliśmy się dzień wcześniej. Dlatego oprócz pani Bogusławy Czupryn nie było tam innych kandydatów. Nie rozumiałam również propozycji podpisania się na czystej kartce, na której miał być wystosowany apel do mieszkańców, o udział w wyborach i liczna frekwencję. Dlatego moja ocena tej inicjatywy jest bardzo negatywna.

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top