Drogi wywozu kruszyw

Drogi wywozu kruszyw

w Region

Wraca sprawa korytarzy transportu kruszyw i rozjeżdżania lokalnych dróg przez ciężki transport. Podczas spotkania w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim członkowie Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego dyskutowali jak sprawnie transportować z Dolnego Śląska kruszywa potrzebne do budowy dróg. Konkretem było przyjęcie stanowiska konwentu dolnośląskich powiatów i deklaracja władz województwa o pomocy w dotarciu do Ministra Transportu.

Z Dolnego Śląska pochodzi aż 90 proc. niezbędnych surowców potrzebnych do budowy dróg i autostrad. W regionie działa ponad 230 kopalń. Zapotrzebowanie na kamień jest ogromne, bo oprócz autostrad budowane są także drogi powiatowe i gminne. Do ich budowy również trzeba dostarczać kruszywa. Dodatkowo kamień wykorzystywany jest w budownictwie. Dlatego tak ważny staje się transport tłucznia, bo właśnie on jest największą bolączką producentów tego surowca i samorządów, których drogi są całkowicie rozjeżdżane.

-„Dolny Śląsk to jeden wielki plac budowy. Powinniśmy się z tego cieszyć, ale to przysparza także wiele komplikacji. Dzisiaj porozmawiamy jak można je rozwiązać." – rozpoczął dyskusję gospodarz spotkania Rafał Jurkowlaniec, wojewoda dolnośląski. W debacie udział wzięli zarówno przedstawiciele samorządów: miast, gmin i powiatów, szczególnie tych, gdzie występuje kumulacja problemu wywozu kruszyw oraz przedsiębiorców, służb mundurowych i przedstawicieli Loży Dolnośląskiej Business Centre Club.

– „Problem przejezdności dróg to nie tylko sprawa przedsiębiorstw i nie może być na nie zrzucana. Dla nas nie jest rozwiązaniem stawianie znaków ograniczających tonaż, gdyż przejście na transport kruszywa 15 tonowym taborem jest nierentowne i spowoduje w perspektywie konieczność zamknięcia kopalni. Aktualnie zatrudniamy w naszej firmie i jej filiach ponad 400 osób, płacimy w ciągu roku ponad 300 tys. zł podatków, więc zamknięcie firmy to straty zarówno dla ludzi jak i samorządów, które czerpią z naszych podatków." – mówił Michał Jankowski, prezes zarządu ZPW Trzuskawica S.A oraz Kopalni Granitu w Gniewkowie.

Samorządowcy przyznali, że potrzeba takich rozwiązań, które nie zablokują możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, ale uchronią ich drogi od dewastacji a mieszkańcom zapewnią spokojne życie. Najlepszym rozwiązaniem okazały się postulaty przygotowanie przez Konwent Starostów Województwa Dolnośląskiego, który odbył się w Jaworze, 3 września. – „Po raz kolejny wyrażamy swoje zaniepokojenie postępującą w szybkim tempie degradacją dróg lokalnych, w szczególności powiatowych, wykorzystywanych do transportu kruszyw z kopalń na prowadzone w całym kraju inwestycje drogowe. Nasze drogi nie są dostosowane do tego, by przejeżdżały nimi samochody o dużej wadze. Ich nawierzchnia niszczeje i powstają liczne koleiny. Do tego dochodzi bezpieczeństwo mieszkańców rozjeżdżanych miejscowości. Ratujemy się stawiając znaki ograniczające tonaż, ale to są tylko doraźne rozwiązania. Dlatego podane przez nas na Konwencie Starostów w Jaworze wytyczne to konkretne propozycje rozwiązania tego palącego problemu." – mówili zgodnie Stanisław Laskowski, starosta jaworski i Roman Etel z zarządu powiatu w Świdnicy, którzy brali udział przy pracach nad wypracowaniem stanowiska Konwentu.

Wśród propozycji Konwentu Starostów Województwa Dolnośląskiego znalazł się punkt mówiący o wdrożeniu odrębnego programu drogowego dla Dolnego Śląska, zapewniającego dodatkowe środki finansowe na odbudowę niszczonej lokalnej infrastruktury drogowej. O takim programie mówiono już podczas posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury, która odbyła się w Książu 26. marca 2009 r. Wtedy to efektem rozmów członków komisji był pomysł utworzenia specjalnego rządowego programu pod roboczą nazwą „Kruszywa", ale od tamtego czasu nic nie poszło do przodu.

– „Inne nasze propozycje to zwiększenie puli środków dla Województwa Dolnośląskiego w ramach już funkcjonującego Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych czy wprowadzenie dodatkowych punktów przy ocenie wniosków finansowanych z tzw. „schetynówek" premiujących inwestycje drogowe samorządów, na obszarach których zlokalizowane są kopalnie kruszyw lub przez które przebiegają trasy komunikacyjne ich transportu." – wyliczał Cezary Przybylski, starosta bolesławiecki, przewodniczący Konwentu Starostów Województwa Dolnośląskiego.

To tylko niektóre propozycje Konwentu, które jednogłośnie przyjęte zostały przez Wojewódzką Komisję Dialogu Społecznego. Co więcej wojewoda zadeklarował, że pomoże przygotować skuteczny dokument, który spowoduje przyjazd do Wrocławia odpowiednich do dalszej dyskusji ludzi łącznie z Ministrem Infrastruktury Cezarym Grabarczykiem. Jest więc realna szansa, że w końcu coś ruszy w temacie transportu kruszyw.

– „Cieszymy się, że w końcu po blisko trzyletnich staraniach cokolwiek ruszyło w tym temacie. Przez ten czas nic się bowiem nie działo, mimo iż my wielokrotnie dobijaliśmy się o pomoc. Ponieważ jej nie otrzymaliśmy zaproponowałem wspólnie z 11 samorządami realizację programu odbudowy w krótkim czasie dróg w regionie, finansowanego metodą forfaitingu. Oprócz tego niezwykle potrzebna jest jednak kompleksowa i konkretna pomoc przy wprowadzeniu systemowych rozwiązań." – dodaje Ryszard Wawryniewicz, wicestarosta świdnicki.

Samorządowcy muszą się jednak pospieszyć. Jeśli nie zajmą się sprawą istnieje ryzyko, że to Niemcy czy Ukraina zaleją nasz rynek kruszywami, co oznacza śmierć dla lokalnego biznesu, straty dla samorządów z tytułu udziału w podatkach i wzrost bezrobocia w regionie.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Region

Szklarnia z „maryśką”

Wałbrzyscy policjanci zlikwidowali, dopiero co założoną, uprawę konopi indyjskich. 34-latek umieścił ponad

Areszt za ciężkie pobicie

Zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu usłyszało dwóch mężczyzn zatrzymanych przez policjantów
Go to Top