Górnik wygrywa u siebie

Górnik wygrywa u siebie

w Sport

Przed własną publicznością piłkarze Górnika Wałbrzych są bezkonkurencyjni. Nasi wygrali wszystkie tegoroczne spotkania na Ratuszowej, w tym środowy pojedynek z Formacją Port 2000 Mostki 2:0.

Do przerwy na stadionie 1000-lecia niewiele się działo, a do wyliczenia okazji strzeleckich z obu stron wystarczy palców jednej dłoni. W 17 minucie po zespołowej kontrze miejscowych piłka trafiła do najlepszego tego dnia Michała Oświęcimki, jednak potężna bomba „Cimka" została zablokowana przez jednego z rywali. Niewiele ponad kwadrans później na listę strzelców mógł się wpisać Mikołaj Juchacz, ale jego główka przeszła obok słupka.

Znacznie więcej emocji, głównie za sprawą wałbrzyszan, przyniosła druga odsłona. Co prawda już w 49 minucie po niepotrzebnym zamieszaniu, do którego doprowadził we własnym polu karnym Łukasz Jarosiński, goście mogli zamienić prezent bramkarza Górnika na prowadzenie, jednak na strachu się skończyło. Chwilę później Jarosiński zaprezentował efektowną paradę po równie udanej główce Krzysztofa Sikory. W 68 minucie miejscowi powinni byli wygrywać 1:0. Z linii „16" mocno przymierzył Damian Migalski, jednak młody wałbrzyszanin minimalnie się pomylił. W 72 minucie Oświęcimka ponownie zamieszał defensywą Formacji, ale jego strzał z narożnika pola karnego padł łupem Roberta Kuty. Na szczęście już 120 sekund później było 1:0 dla chłopców Bubnowicza. Z prawego narożnika boiska dośrodkował Dominik Radziemski, do piłki na przeciwległym słupku dopadł Migalski i celną główką nie dał szans golkiperowi przyjezdnych. Po stracie gola przeciwnik ruszył do ataku, ale wkrótce musiał przyjąć kolejny cios. W 84 minucie drugą żółtą kartkę ujrzał doświadczony Marcin Kikut i były gracz Lecha Poznań mógł się udać pod prysznic.

Na efekty gry w przewadze nie musieliśmy długo czekać. W 85 minucie potężnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Marcin Morawski, jednak Kuta nie dał się zaskoczyć. W 90 minucie bramkarz Formacji dał kolejną próbkę swych możliwości broniąc tym razem uderzenie Orłowskiego. W końcu nasza lepsza postawa przyniosła oczekiwany rezultat. Już w doliczonym czasie meczu Radziemski podał z linii końcowej do Sebastiana Surmaja. Ten zdołał co prawda oddać do swego kolegi z boiska, ale był przy tym wyraźnie faulowany. Będący w doskonałej sytuacji Radziemski uderzył tyleż mocno, co niecelnie, stąd decyzja arbitra o przyznaniu rzutu karnego za wcześniejsze, nieczyste zagranie na Surmaju. Do futbolówki podszedł Orłowski, który po raz kolejny w tym sezonie idealnie uderzył z 11 metrów. Kilka sekund później sędzia zakończył pojedynek i trzecie zwycięstwo u siebie Górników stało się faktem.

Górnik Wałbrzych – Formacja Port 2000 Mostki 2:0 (0:0)Bramki: 1:0 Damian Migalski (74), 2:0 Marcin Orłowski (90+4 – rz.k.)Żółte kartki: Morawski, Tyktor, Rytko – Górnik oraz Kikut, Juchacz, Bebeto, Skiba, Iwan, Małecki – Formacja Czerwona kartka: Kikut (84 – 2 ż.k.) – FormacjaSędziował: Kornel Paszkiewicz – Wrocław Widzów: 150Górnik: Jarosiński, D. Michalak, Orzech, Tyktor, Krzymiński (46 Surmaj), Sawicki, Oświęcimka, Morawski, Rytko, Migalski (79 Sobiesierski), Orłowski. Trener: Robert Bubnowicz

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Sport

Co dalej z Górnikiem?

– Drodzy rodzice! Jeżeli nie jest Wam obojętny los Waszych dzieci, które

Zagrają głuszyckie Orliki

Zapraszamy dzieci i młodzież do udziału w Podwórkowej Lidze Piłkarskiej „Głuszyckie Orliki
Go to Top