Kolejna inwestycja Mo-Bruku

Kolejna inwestycja Mo-Bruku

w Aktualności

Około 27 milionów złotych kosztowała firmę Mo-Bruk budowa nowego zakładu w Wałbrzychu. Przedsiębiorstwo, które prowadzi już składowisko odpadów przy ulicy Górniczej chce wykorzystywać pokłady mułu węglowego i produkować paliwo. W dzielnicy Sobięcin planują natomiast uruchomić inwestycję, której celem będzie produkcja granulatu. Rozmowa z Damianem Atroszczakiem, dyrektorem generalnym firmy Mo-Bruk.

– Panie dyrektorze. Pytanie może lakoniczne, ale…Czy to, co znajduje się z Pana plecami jest bezpieczne dla mieszkańców Wałbrzycha?

– Wszystkie inwestycje w Mo-Bruku mają wymagane prawem uzgodnienia środowiskowe i operaty. Także jak najbardziej potwierdzam – jest to bezpieczna inwestycja, jak wiele innych w całej Polsce. To jest projekt, który ma na celu odzyskiwanie węgla ze zgromadzonych na terenie mułów węglowych. Będzie to gotowy produkt o wysokiej wartości energetycznej, który zostanie sprzedany potem do ciepłowni, energetyki, biznesu cementowego.

– Skąd zatem protesty mieszkańców, zła opinia urzędników, części polityków?

– Ta niechęć i ten zły pijar jest bardzie wokół naszego biznesu składowiskowego. My stoimy teraz przed zakładem w Wałbrzychu, który nie jest związany z gospodarką odpadami. Natomiast to odnosi się bardziej do składowiska, które prowadzimy, które stopniowo wygaszamy. Składowisko ma określony czas funkcjonowania. Przypominam, że my je nabyliśmy, a nie wybudowaliśmy. Myślę, że po wygaszeniu tego składowiska mieszkańcy Wałbrzycha może zaczną doceniać inwestycje, które zamierzamy realizować w tym mieście.

– Zapytam inaczej. Czy na każdym wysypisku dochodzi do tylu pożarów jak na tym, które jest w Wałbrzychu?. Kilkanaście akcji gaśniczych, jakieś wycieki dokumentowane zdjęciami pojawiającymi się w internecie….

– W tym roku chyba nie było żadnego pożaru. To nie jest tak, że na naszym składowisku dochodzi do regularnych pożarów. Jeżeli chodzi wycieki to wiem, że na prośbę mieszkańców wynajęliśmy niezależną firmę. To było w uzgodnieniu z urzędnikami z ratusza. Firma dokonała odwiertów sprawdzających stan wód wokół składowiska. Te odwierty potwierdziły, że nie dochodzi do żadnych nieprawidłowości. Wiem, że po raz kolejny mieszkańcy, a tak naprawdę stowarzyszenie odwoływało się. Zrobiliśmy więc jeszcze raz odwierty. Możemy i następny. Możemy udostępnić ten teren do kolejnych odwiertów jeżeli jest taka konieczność. Próby, które robiliśmy potwierdziły, że tam nie dochodzi do żadnych nieprawidłowości.

– Skąd pan jest?

– Pochodzę z województwa lubuskiego.

– Czyli piękny teren. Dookoła jeziora, lasy pełne grzybów. Zamieniłby się pan na Wałbrzych i mieszkał 150 metrów od wysypiska Mo-Bruku?

– Przez dwanaście lat pracowałem o mieszkałem w Warszawie. Od kilku miesięcy przeniosłem do Nowego Sącza. Całkiem możliwe, że kiedyś przeprowadzę się do Wałbrzycha. Musze powiedzieć, że w Wałbrzychu spędziłem dwa tygodnie. W sierpniu kiedy poznawałem wszystkie zakłady spółki również przyjechałem tutaj i pracowałem przy ulicy Górniczej. Nie mogę powiedzieć, że są to rewelacyjne warunki pracy, ale to też nie jest tak, że są tam jakieś nadzwyczajnie szkodliwe warunki pracy.

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Rozpoczęli naukę

W szkołach na terenie powiatu wałbrzyskiego odbyły się uroczyste apele inaugurujące rok

XV Święto Pieroga

Gmina Czarny Bór, po raz 15, będzie organizatorem znanego w regionie konkursu

Grają w zespole Szełemeja

Na niespełna osiem tygodni przed wyborami samorządowymi Prezydent Miasta Wałbrzycha dr Roman
Go to Top