Krucha sytuacja Porcelany

Krucha sytuacja Porcelany

w Aktualności

Prokurator wyjaśni kto jest właścicielem większościowego pakietu akcji Fabryki Porcelany Krzysztof w Wałbrzychu. Prawo do tego roszczą sobie dwie strony.

Po pierwszej jest inwestor z Warszawy, który kupił je w ubiegłym roku. – Zrobiłem to na podstawie analizy spółki, która wykonała dla mnie jedna z kancelarii adwokackich. Sytuacja w fabryce była t trudna więc podjąłem decyzję o dekapitalizowaniu spółki kwotą 3 milionów złotych. W kwietniu 2009 roku rozpoczęło się badanie przez biegłych rewidentów z innej firmy. Konkretnie jednego z funduszy inwestycyjnych, który miał zainwestować w fabrykę razem ze mną. Audyt, który przeprowadziła wynajęta firma wykazał jednak, duże nieprawidłowości w finansach spółki FPK S.A. oraz dodatkowe straty z tytułu nieujawnionych wcześniej informacji. Było to zadłużenie spółki w opcjach walutowych na 3,3 milionów złotych oraz bezwartościowe zapasy warte kolejne dwa miliony złotych. W tym momencie zrezygnowałem z dokapitalizowania spółki – mówi inwestor. Zarzutom tym zaprzeczają osoby sprzedający akcję.- Warunek, które postawił inwestor był taki, że jeśli przejmie większościowy pakiet akcji spółki, to zainwestuje cztery miliony złotych. Dlatego podobnie jak inni zdecydowałem się sprzedać swoje akcje – mówi Jan Bosek, były prezes porcelany Krzysztof. – W ciągu siedmiu dni od podpisania umowy ten Pan miał przelać na nasze konta jedną trzecią uzgodnionej wartości akcji. Pozostała część miała być zapłacona do końca listopada. W ustalonym przez obie strony terminie pieniądze nie wpłynęły. Tym samym przestał być właścicielem akcji i te zgodnie z prawem powinny do nas wrócić – mówi największy akcjonariusz. Stanowczo zaznacza, że warszawski inwestor miał dostęp do wszystkich danych finansowych i żadna z informacji nie została przez niego zatajona. – Obecnie brak jest jakichkolwiek podstaw prawnych do zwrotnego przeniesienia na zbywców własności wyżej wskazanych akcji. Przeciwnie istnieją podstawy do obciążenia ich odpowiedzialnością odszkodowawczą, jak również odpowiedzialnością karną za zatajenie istotnych informacji o stanie ekonomiczno-finansowym spółki – twierdzi Paweł Mikołajczuk. Dlatego złożył doniesienie do prokuratury. Teraz o tym, kto rzeczywiście jest właścicielem większościowego pakietu akcji, zdecyduje sąd.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top