„Lecz a nie zajmuj się polityką"

„Lecz a nie zajmuj się polityką"

w Aktualności

O tym, że kij ma dwa końce przekonał się dzisiaj doktor Roman Szełemej, na którym członkowie wałbrzyskiego Prawa i Sprawiedliwości nie pozostawili suchej nitki. Przypomnieli mu bowiem jak w trakcie kampanii prezydenckiej w Wałbrzychu podpisał się pod listem, w którym sugerował, że lekarz powinien leczyć, a nie zajmować się polityką. Była to sugestia wobec ubiegającego się o ten urząd doktora Mirosława Lubińskiego. Tymczasem od pewnego czasu to właśnie Roman Szełmej pojawia się coraz częściej na politycznej scenie.

Kim jest bohater konferencji PiS? To m.in. dyrektor szpitala im. Alfreda Sokołowskiego, ordynator oddziału kardiologii, pełnomocnik zarządu województwa ds. służby zdrowia, lekarz prowadzący prywatną praktykę lekarską, doradca prezydenta ds. Parku Wielokulturowego Stara Kopalni i koordynator akcji Wysprzątajmy Wałbrzych. Od pewnego czasu aktywniej zaczął się pojawiać na scenie politycznej. Publicznie, gdy poparł swoją osobą startującego w wyborach na urząd prezydenta Wałbrzycha Piotra Kruczkowskiego. Swoim nazwiskiem podpisał list, w którym sugerował, że lekarz powinien leczyć, a nie zajmować się polityką. Nikt nie miał wątpliwości, że była to aluzja do Mirosława Lubińskiego, kandydata Wałbrzyskiej Wspólnoty Samorządowej. Kilka dni temu znów o Szełemeju zrobiło się głośno. Jak ujawnili dziennikarze gazety Wrocławskiej za pełnienie funkcji doradcy prezydenta ds. Parku Wielokulturowego Stara Kopalni otrzymuje 4300 złotych brutto. Po tych doniesieniach urzędnicy z ratusza zapewnili, że jest to najniższa stawka jaką przewidują przepisy za pracę na tym stanowisku, a Roman Szełemej osobiście zadeklarował, że pieniądze w całości będą przekazywane na Hospicjum im. Jana Pawła II w Wałbrzychu. Dzisiaj na konferencji prasowej członkowie PiS zaapelowali do doktora. – Niech Pan leczy, a nie zajmuje się polityką – mówiła z ironią Anna Zalewska. Radny Mirosław Bartolik zapytał dlaczego projektem Starej Kopalni nie zajmuje się wiceprezydent Marek Małecki, a sprzątaniem Dariusz Lenda. – Przecież, gdy ja byłem zastępca Piotra Kruczkowskiego to miasto prowadziło na przykład akcje Wywalamy graty z chaty czy inne, które miały służyć posprzątaniu Wałbrzycha. Po co teraz angażujemy doktora Szełemeja, który i tak ma dużo obowiązków na głowie – pytał wprost. I tu po konferencji pojawiło się pytanie czy nie chodzi o promocję Romana Szełemeja. A jeśli nawet tak, to po co??? Czekamy na Wasze opinie

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top