Lenda:To może być pana koniec

Lenda:To może być pana koniec

w Aktualności

Zarząd krajowy Sojuszu Lewicy Demokratycznej chce wyrzuć ze swoich szeregów Dariusza Lendę, radnego miasta Wałbrzycha, byłego kandydata na prezydenta miasta. Powodem jest publiczna krytyka Grzegorza Napieralskiego, na którą zdecydował się Lenda. Zrobił to po tym, jak Sojusz poprał kandydaturę Mirosława Lubińskiego na urząd prezydenta.

– Ta decyzja zapadła w Warszawie. Mimo sprzeciwu struktur miejskich i powiatowych, które chciały, abym to ja był kandydatem – mówi rozgoryczony Lenda. Władze krajowe zdecydowały jednak inaczej. Lider SLD Grzegorz Napieralski postawił na Mirosława lubińskiego, który wystartuje z własnego komitetu. – Wpływ na to miało kilka czynników. Przede wszystkich sondaże i badania, które przeprowadziliśmy. Jak z nich wynika to właśnie Lubiński ma największe szanse powalczyć o prezydenturę. To na niego głosowała spora część naszego elektoratu w pierwszej i drugiej turze – tłumaczy poseł Janusz Krasoń. – To będą specyficzne wybory. Oczy całej Polski będą zwrócone na Wałbrzych. Pan Ledna miał już swoje pięć minut, które z niezrozumiałych przyczyn nie potrafił wykorzystać – dodaje parlamentarzysta. Konkretnie chodzi mu o decyzję, gdy Lenda został ogłoszony kandydatem SLD na prezydenta Wałbrzycha. Po kilku miesiącach zrezygnował ustępując miejsca Henrykowi Gołębiewskiemu.

Randy miejski nie kryje oburzenia decyzją zarządu krajowego. Publicznie wystosował nawet apel do lidera SLD. – Wkracza pan w nie swoje kompetencje. Decyduje inaczej niż chcą struktury miejskie oraz powiatowe. Rozumiem, że jest pan przewodniczącym SLD i mierzy w wicepremiera czy premiera, ale tak się nie załatwia sprawy. Nie jest Pan mężem stanu, ani politykiem godnym funkcji przewodniczącego partii. Mówię to jako szeregowy członek partii. Może to być początek pana końca – zaznacza Dariusz Lenda. Zdaje sobie sprawę, że uderza w najważniejszą osobę w partii, którą reprezentuje. – Za te wypowiedzi stanie przed sądem koleżeńskim – zapowiada Krasoń. My już wiemy, że wniosek o odwołanie z szeregów partii trafił do zarządu głównego. – Jeśli zostanę odwołany złożę ponownie wniosek o przyjęcie w szeregi SLD. Poinformuję również sąd koleżeński o tym, że Grzegorz Napieralski przekracza swoje kompetencje oraz łamie statut partii – zapowiada radny z Wałbrzycha.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top