Miłość do „ogórków"

Miłość do „ogórków"

w Aktualności

Ponad 200 tysięcy złotych kosztowała Rafała Palacza, absolwenta Zespołu Szkół nr 5 w Wałbrzychu, renowacja Jelcza Mex 272. Autobusu zwanego popularnie „ogórkiem". Jednego z czterech tego typu pojazdów w Polsce.

Miłość niejedno ma imię. To znane stwierdzenie jak ulał pasuje do Rafała Palacza, którego pasją są autobusy, a konkretnie Jelcz Mex 272. Dzięki jego zainteresowaniom być może już niedługo na ulice naszego miasta wyjedzie tak dobrze znany nieco starszym mieszkańcom Wałbrzycha – „ogórek". Rafał Palacz to absolwent Zespołu Szkół nr 5, a więc popularnego „Mechanika", tak więc możemy powiedzieć, iż zamiłowanie do samochodów, ale również autobusów nie jest przypadkowe, tym bardziej że w czasach PRL-u męska część rodziny związana była z ówczesnym Wojewódzkim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym w Wałbrzychu. – W mojej rodzinie rozmowy o autobusach były codziennością. Nieżyjący już dziadek Heniu był kierowcą, wujek Rysiek też kierował słynnym "ogórkiem", mój tata pracował na zajezdni jako mistrz, a potem w biurze, tak więc miałem się od kogo uczyć miłości do tych pojazdów – przyznał Palacz. Jak dodał, rodzina zaszczepiła w nim pasję do autobusów, która z roku na rok była coraz większa. Pasję, którą mógł zrealizować w dorosłym życiu.

Dzięki swoim kontaktom kilka lat temu pan Rafał dowiedział się, iż gdzieś tam w Polsce po stodołą dożywa swych dni „ogórek". Remont był niezwykle czasochłonny, a zarazem kosztowny, gdyż każda część, dosłownie śrubka musiała być oryginalnego pochodzenia. Wałbrzyszanin nie chciał zdradzić, ile wyniósł go dokładnie koszt renowacji, choć przyznał, iż to kwota ponad 200 tysięcy złotych. Końcowy efekt robi jednak wrażenie. Przy dużym wsparciu taty Janusza, który często również „dłubał" przy pojeździe, dzisiaj autobus wygląda jakby dopiero zjechał z taśmy montażowej. – Z dumą mogę powiedzieć, że jestem posiadaczem jednego z czterech tego typu autobusów w Polsce, z czego na chodzie jest tylko jeden w Warszawie. Mój Jelcz został wyprodukowany w 1977 roku i jest to jeden z ostatnich egzemplarzy, jakie opuściły Jelczańskie Zakłady Samochodowe. Innymi słowy to rodzynek w skali kraju – powiedział Palacz.

Właściciel nie zamierza jednak cieszyć się autobusem w samotności. Już niedługo „ogórek" otrzyma żółte tablice, które charakterystyczne są dla pojazdów zabytkowych, a potem wyjedzie na wałbrzyskie ulice. Być może doczekamy się nawet, iż będzie kursował na jakiejś linii, choć bardziej prawdopodobne, iż będzie można go zobaczyć z okazji imprez okolicznościowych, chociażby wesel. -Tak naprawdę możliwości wykorzystania go jest bardzo wiele, a ja jestem chętny do współpracy – tłumaczył Palacz, który przyznał także, iż szuka wszelkich pamiątek związanych z „ogórkami", a które pomogą zachować pamięć o tych nietuzinkowych pojazdach.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top