Nadzieja umiera ostatnia

Nadzieja umiera ostatnia

w Aktualności

Co półtorej godziny ktoś dowiaduje się, że ma białaczkę. Rok rocznie na tę chorobę w Polsce zapada 10 tysięcy osób. Dla większości z nich jedyną szansą na nowe życie jest przeszczep od dawcy niespokrewnionego. A tych w naszym kraju jest wciąż za mało, bo tylko 90 tysięcy. W Niemczech ponad 3,5 miliona.

Rozmowa z Kingą Dubicką, prezes fundacji DKMS Polska

– To przerażające statystyki. Z czego wynikają? Stereotyp, że to boli czy jest niebezpieczne?- Tak. To zbyt mała świadomość. Jednym z mitów jest to, że w przypadku oddania szpiku otrzymuje się zastrzyk w kręgosłup i że może istnieć ryzyko paraliżu. To bzdura. – Więc jak to wygląda?- Są dwie metody oddania komórek macierzystych. Jedna stosowana w 80 procentach, to jest pobranie komórek macierzystych z krwi obwodowej. Druga to pobranie komórek wraz ze szpikiem z talerza kości biodrowej. – Co to są komórki macierzyste?- Jak mamy katar, jakąś infekcję to w naszym organizmie w szpiku, produkują się komórki macierzyste, które przedostają się do krwi obwodowej i zjadają tego wirusa. Nasze komórki macierzyste kiedy jesteśmy tzw. bliźniakiem genetycznym pacjenta chorego na białaczkę mogą uratować choremu życie. Musi ich być bardzo dużo. Żeby przekazać je do przeszczepu dla pacjenta. W związku z tym musimy być zdrowi. Pacjent, aby przyjąć komórki macierzyste od dawcy ma obniżoną odporność do zebra. Każda infekcja przekazana z komórkami mogła by wiec go teoretycznie zabić. Prze cztery dni osoba, która jest dawcą, otrzymuje zastrzyki, aby pobudzić organizm, dać mu fałszywy sygnał, aby te komórki produkował. Po pięciu dniach pobieramy komórki macierzyste. Wygląda to tak, że siedzimy sobie na fotelu, lekarz wbija nam dwie igły, jedną w zgięciu łokciowym, drugą w nadgarstek. Przez maksymalnie cztery godziny pobierane jest około 330 mililitrów krwi. Druga metoda, stosowana w 20 procentach, to pobranie szpiku z talerza kości biodrowej. To takie dwa ładne dołeczki, widoczne po prawej i lewej stronie kręgosłupa, szczególnie u kobiet nad linią bikini, na plaży latem. Cały zabieg trwa około godziny łącznie z prowadzeniem w stan narkozy i wybudzeniem. Przy zabiegu jest obecnych dwóch lekarzy. Szpik regeneruje się z powrotem po dwóch tygodniach. – Gdzie mogą zgłaszać się chętni wałbrzyszanie, kto może dokonać rejestracji w bazie danych. – Każda osoba, która jest zdrowa i ma od 18 do 55 lat. Nie można ważyć poniżej 55 kilogramów oraz mieć dużej nadwagi. Jest też kilka innych wykluczeń, ale o każdej informujemy podczas rozmowy. Takich jak te, które przeprowadzimy m.in. 9 czerwca w Wałbrzychu, w hali Ośrodka sportu i Rekreacji. Będziemy tam rejestrować tych, którzy chcą pomóc chorym na białaczkę. – To musi być przemyślana i odpowiedzialna decyzja?- Tak i to bardzo. Podejmując decyzje o rejestracji, wypełnieniu formularza, poddaniu krwi potrzebnej do określenia kodu genetycznego dajemy komuś nadzieje na życie. Jak już zadzwoni telefon, po kilku miesiącach czy latach, że jest gdzieś pacjent, którego możemy ocalić nie powinno, choć niestety zdarzały się i takie przypadki, wycofać się ze złożonej deklaracji. To tak jakbyśmy zabrali komuś nadzieję, że będzie nadal żył.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Szklarnia z „maryśką”

Wałbrzyscy policjanci zlikwidowali, dopiero co założoną, uprawę konopi indyjskich. 34-latek umieścił ponad
Go to Top