ale nie beznadziejnie

Nieciekawie, ale nie beznadziejnie

w Sport

Po pierwszych meczach rundy wiosennej próżno szukać lokalnych zespołów na czołowych miejscach czy nawet w środkowej strefie IV ligi oraz klasy okręgowej. MKS Szczawno-Zdrój zamyka bowiem tabelę IV ligi, a przed spadkiem do klasy A bronią się się: Juventur Podzamcze Wałbrzych oraz Górnik Boguszów-Gorce.

Nie da się ukryć, iż drugą odsłonę sezonu drużyna z uzdrowiska rozpoczęła od falstartu. Podopieczni trenera Wiesława Walczaka mieli się bronić przed spadkiem do „okręgówki", a tymczasem MKS nadal okupuje ostatnią pozycję w tabeli, a jego strata do pierwszego bezpiecznego miejsca wzrosła do 8 punktów. To mimo wszystko niewiele, ale jeśli nasi nie zaczną w końcu zwyciężać i to przede wszystkim z zespołami, które są w zasięgu szczawieńskiej ekipy, to już naprawdę niedługo będziemy mogli zapomnieć o IV lidze dla Szczawna-Zdroju. A szkoda by było, bowiem już naprawdę niedługo będziemy świadkami otwarcia pięknego, nowoczesnego obiektu sportowego, który jak tak dalej pójdzie będzie służył piłkarzom klasy okręgowej. Na pięć wiosennych spotkań Piotr Smoczyk i spółka wygrali bowiem zaledwie jeden mecz. Najbardziej bolą porażki z Orkanem Szczedrzykowice oraz Karkonoszami Jelenia Góra, które podobnie do MKS-u były czerwonymi latarniami rozgrywek, a obecnie plasują się poza strefą spadkową i ze znacznie większym spokojem oczekują kolejnych spotkań.

O spokoju trudno również mówić w przypadku Juventuru Podzamcze Wałbrzych czy Górnika Boguszów-Gorce. Jeszcze w ubiegłym sezonie obie drużyny deptały po piętach prowadzącej w tabeli – Bielawiance, gdy obecnie czeka je trudna walka o utrzymanie na tym szczeblu rozgrywek. Co ciekawe, wałbrzyszanie wcale nie spisują się źle, ale z drugiej strony płacą wysoką cenę za własną błędy. Tylko bowiem w taki sposób można wytłumaczyć porażkę walkowerem z Pogonią Pieszyce, choć na boisku lepszy i to zdecydowanie był Juventur, który zwyciężył 3:1. Podłamani fatalnym rozwojem wypadków podopieczni trenera Mariana Bacha przegrali w derby regionu z Górnikiem Boguszów-Gorce, mimo iż stworzyli sobie wiele okazji nie tylko do zdobycia wyrównującego gola, ale także odniesienia zwycięstwa. Ostatecznie jednak skończyło się na porażce 0:1, co dla boguszowian było pierwszą wygraną po trzech porażkach z rzędu. Warto jednak pamiętać, iż w przerwie zimowej ekipę z Gorc opuścił trener Wiesław Rapcewicz, a barwy klubowe zmienili między innymi tak doświadczeni piłkarze, jak Jarosław Grzesiak czy Paweł Fraś.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Sport

Co dalej z Górnikiem?

– Drodzy rodzice! Jeżeli nie jest Wam obojętny los Waszych dzieci, które

Zagrają głuszyckie Orliki

Zapraszamy dzieci i młodzież do udziału w Podwórkowej Lidze Piłkarskiej „Głuszyckie Orliki
Go to Top