Nominacja po 20 latach służby

Nominacja po 20 latach służby

w Aktualności

Wie, że nie jest prostą sprawą zarządzać jednostką, która obejmuje swoim zakresem działań cały powiat. Mimo to nominacja z rąk Jarosława Wojciechowskiego, komendanta wojewódzkiego bardzo go ucieszyła. Grzegorz Kułak ma już konkretny plan działań na najbliższe miesiące.

– Panie Grzegorzu na początku naszej rozmowy chcę Panu pogratulować nominacji na komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu. To chyba wielka satysfakcja i osobisty sukces? – To dla mnie ogromne wyróżnienie, może też trochę zaskoczenie. Na pewno każdy młody chłopak marzy, aby zostać strażakiem, albo jakimś innym pracownikiem mundurowym. Ja zawsze chciałem zostać policjantem. Z wielu jednak względów wybór padł na Straż Pożarną – Gdyby dzisiaj mógł pan cofnąć czas i jeszcze raz dokonać wyboru wstąpiłby pan do straży pożarnej ? – Ta praca jest bardzo interesująca. Każdego dnia czekają nas nowe wyzwania. Wszelkie zdarzenia czy akcje nawet jeżeli dotyczą pożaru mieszkania są inne. Każdy pożar niesie za sobą inne zagrożenie. Patrząc z perspektywy czasu, a strażakiem jestem już 25 lat to chyba nie był to zły wybór i prawdopodobnie dzisiaj też bym takiego wyboru dokonał. Ta praca daje wiele satysfakcji. Jeżeli człowiek bierze udział w akcji w której ratuje się życie, zdrowie czy mienie ludzkie to są potem momenty zadowolenia że komuś się pomogło. To mnie motywuje do dalszej ciężkiej pracy. – Z wielkim szacunkiem podchodzę do waszego zawodu, z drugiej strony podczas każdej akcji narażacie własne życie. – Niestety takie ryzyko jest wpisane w nasz zawód. Każdy kto przychodzi do straży musi się z tym liczyć. Oczywiście takich zdarzeń nie jest zbyt wiele, ale jednak czasami do nich dochodzi i musimy być na to przygotowani. – Każdemu straż pożarna kojarzy się z osobami, które trzymają odpowiedni sprzęt i gaszą pożar. Z drugiej strony jako dziennikarz musze powiedzieć, że trochę was eksploatują dookoła, bo tak wszedł pani kotek na drzewo dzwoni po staż pożarną, wypadek w biedaszybach dzwonią na straż pożarna, niestety utonięcie chłopka ostatnio na Poniatowie dzwonią na straż pożarna, pszczoły na dachu też ludzie dzwonią na straż pożarną. – Na pewno zakres naszych działań jest bardzo szeroki. Kiedyś straż pożarna powstała do gaszenia pożarów, potem ta nasza działalność została rozszerzona wraz z rozwojem cywilizacji i technologii. Najpierw to były miejscowe zagrożenia. Teraz można podłączyć pod nie właściwie wszystko, począwszy od wypadków poprzez zdarzenia ekologiczno -chemiczne. Później podpięto nam różnego rodzaju klęski żywiołowe, czyli huragany, powodzie, a także ratownictwo medyczne. Patrząc z tego punktu to te nasze działania są bardzo obszerne. Można powiedzieć, że jesteśmy jedyną taką służbą ratowniczą, która jest uniwersalna. Tak naprawdę to nie do wszystkiego jesteśmy przygotowani. Przykładem są gniazda os czy szerszeni. Może wielu obywatelom wydaje się, że to jest naszym zadanie, ale Od tego są specjalne firm. My na prawdę tylko w skrajnych wypadkach, gdzie jest zagrożenie życia czy zdrowia ludzi podejmujmy działania. – To co najistotniejsze w waszej pracy to bezpieczeństwo, a gwarantuje je wam przede wszystkim bardzo dobry sprzęt, z drugiej strony wiem, że to bolączka każdej jednostki, bowiem sprzęt strażacki jest bardzo drogi i chyba trudno panu jako zarządzającemu będzie to pogodzić? – Ma pan racje. Państwowa Straż Pożarna od wielu lat jest niedofinansowana. Nasz sprzęt jest sprzętem wysoko specjalistycznym, przez to też bardzo drogim. Kosztuje nie tysiące, ale miliony złotych jeżeli mówimy o specjalistycznych wozach strażackich. To dla nas wielka bolączka, aby naszym ratownikom zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa, a z drugiej strony, aby podnieść poziom ich efektywności. Z naszego budżetu bardzo trudno to zapewnić. Staramy się pozyskiwać środki od instytucji z zewnątrz. Korzystamy ze środków unijnych, z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, wpierają nas też samorządy. Dzięki temu udało nam się zakupić kilka nowych wozów strażackich. – To co łączy Pana zawód i mój to czas. Pana ludzie docierają na miejsce, aby jak najszybciej ugasić pożar i pomóc poszkodowanym, moim obowiązkiem jako dziennikarza jest być jak najszybciej, aby przekazać czytelnikom informacje. Dlatego budują dla was strażnice na Podzamczu? -Ta strażnica jest potrzeba. Dzisiaj na terenie powiatu wałbrzyskiego mamy tylko dwie jednostki państwowej straży pożarnej. Jedna jest na ulicy Piasta na Białym Kamieniu, druga jest na ulicy Przemysłowej w Śródmieściu. Czas dojazdu do dzielnic północnych takich jak Piaskowa Góra, Szczawienko, Podzamcze, wałbrzyska strefa, czy kompleks książański to kilkanaście minut, a więc zdecydowanie za długo. Dojeżdżając nie wiele już możemy zrobić. Lokalizacja nowej strażnicy na ulicy Ogrodowej spowoduje, że czas dojazdu do tych terenów skróci się do paru minut. Szybkość tych działań będzie zdecydowanie większa. – Powinienem panu gratulować w związku z nominacją czy współczuć, bo widzę że czeka na pana sporo wyzwań. Musi Pan przeszkolić młodych ludzi, teraz ochoczo wstępują do służby, musi Pan załatwić pieniądze na sprzęt i dołożyć wszelkich starań, aby ta strażnica powstała. To potężne obowiązki? – Wyzwań jest bardzo dużo. Ten awans to mój osobisty sukces. Mam nadzieję, że moje wszystkie plany uda się już niedługo wdrożyć w życie i za jakiś czas będę mógł pochwalić się pewnymi osiągnięciami. Chciałbym pozostawić po sobie jakiś ślad, a jednocześnie spowodować, aby poziom bezpieczeństwa społeczeństwa powiatu wałbrzyskiego oraz i warunki strażaków Państwowej Straży Pożarnej uległy znacznej poprawie.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top