Pikieta związkowców

Pikieta związkowców

w Aktualności

Związki zawodowe z wałbrzyskiego Urzędu Miejskiego pikietowały przed ratuszem. Żądali m.in. przywrócenia do pracy Marcela Chećko, który otrzymał rozwiązanie umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia. Związkowiec złożył już odwołanie.

Ponadto domagali się corocznej waloryzacji wynagrodzeń, przestrzegania praw pracowniczych i związkowych. – Mamy poważne zastrzeżenia do prowadzonej polityki płacowej w Urzędzie Miejskim w Wałbrzychu oraz spółkach gminnych. Płace w tych jednostkach stanowią źródło utrzymania rodzin. Brak waloryzacji wynagrodzeń od siedmiu lat powoduje zubożenie licznej rzeszy pracowników. Obniżenie realnych wynagrodzeń sięga około 22-25 procent. Rozumiemy, że Wałbrzych musi się rozwijać, ale jesteśmy przeciwni, aby odbywało się to kosztem budżetów rodzinnych pracowników związanych z Urzędem Miasta i jego jednostkami. Tym bardziej, że niektóre inwestycje po ukończeniu stają się „Centrami kosztów" i do ich funkcjonowania trzeba dokładać co roku znaczne środki finansowe. Dalsza taka praktyka spowoduje, że znaczna część pracowników będzie otrzymywać najniższe wynagrodzenie" – czytamy w petycji, którą wystosowali do prezydenta Romana Szełemeja. Nie ukrywają, że chcą walczyć również o przywrócenie do pracy przewodniczącego Marcela Chećko. – Aktywnie walczył o prawa pracownicze: w tym o waloryzacje wynagrodzeń, zapewnienie właściwej odzieży ochronnej dla pracowników urzędu, a także o darmowe miejsca parkingowe dla pracowników nie godząc się z tym, że tylko wybrani takie miejsca dostali – mówią związkowcy.

Przyczyną rozwiązania umowy o pracę Marcela Chećko jest „ciężkie naruszenie przez Pana podstawowych obowiązków pracowniczych tj. podstawowego obowiązku świadczenia pracy" – czytamy w dokumencie z urzędu. Miało ono polegać na: odmowie w dniu 23 września 2014 roku wykonania podstawowych obowiązków w okresie powierzenia Panu pracy w Referacie Gospodarki Nieruchomościami w Biurze Infrastruktury i Nieruchomości Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu tj. w okresie od 8 września 2014 r do 7 grudnia 2014 r. dotyczących sporządzania deklaracji na podatek od nieruchomości stanowiących własność miasta Wałbrzycha, ich podpisywania i przekazywania do odpowiednich komórek organizacyjnych Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu poprzez odmowę przyjęcia pełnomocnictwa udzielonego Panu przez pracodawcę w dniu 11 września 2014 do sporządzania deklaracji na podatek od nieruchomości stanowiących własność Miasta Wałbrzycha, ich podpisywania i przekazywania do odpowiednich komórek organizacyjnych Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu, czym naruszył Pan przepis art. 100 § 1 kodeksu Pracy" – czytamy w uzasadnieniu.

Marcel Chećko nie zgadza się z zarzutami. Dlatego już złożył odwołanie. Zdaniem powoda wskazane okoliczności rozwiązania umowy są bezzasadne. „Powód nie odmówił wykonywania powierzonych obowiązków, a jedynie odrzucił skierowane do niego pełnomocnictwo z 11 września 2014 roku do sporządzania deklaracji na podatek od nieruchomości stanowiących własność miasta Wałbrzycha. Uzasadnił to swoimi poważnymi wątpliwościami co do kompletności danych dotyczących sporządzenia deklaracji podatku od nieruchomości, a także ewentualna odpowiedzialnością karno-sądową. Wątpliwości te były w pełni uzasadnione. W tej sprawie np. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z dnia 1 marca 2011 roku uznał, że nieruchomości stanowiące własność gminy są opodatkowane tylko w sytuacjach, kiedy są wykorzystywane przez gminę czy to do prowadzenia działalności, czy też udostępnianie innym podmiotom lub też będące we władaniu innych podmiotów bez tytułu prawnego. Natomiast nieruchomości gminne wchodzące w skład zasobu nieruchomości, które nie są w posiadaniu powyższych podmiotów nie podlegają opodatkowaniu" napisał pełnomocnik Marcela Chećko,Sprawę rozstrzygnie sąd.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top