Powtórka wyborów w rękach sądu - zobacz relację video

Powtórka wyborów w rękach sądu – zobacz relację video

w Aktualności

Dopiero 12 stycznia dowiemy się czy sąd okręgowy w Świdnicy unieważni wybory samorządowe i prezydenckie w Wałbrzychu. Dziś przez blisko sześc godzin przesłuchiwano świadków oraz analizowano materiały dowodowe, które zebrali m.in dziennikarze.

Sprawa rozpatrywana była na wniosek Patryka Wilda, który uzyskał trzeci wynik w wyborach prezydenckich. W pierwszej kolejności sąd przesłuchał detektywów, którzy podczas drugiej tury zbierali dowody mające świadczyć o kupczeniu głosami. Żaden z nich nie ujawnił kto był zleceniodawcą tej usługi, za co sędzia prowadząc sprawę nałożyła na jednego z nich karę porządkową w wysokości tysiąca złotych. Później n wokandzie pojawił się senator Roman Ludwiczuk. – Nie spotkałem się z żadnymi nieprawidłowościami w dniu wyborów – zeznał podczas przesłuchania. Nie chciał odpowiedzieć na pytanie Patryka Wilda dotyczące nagranej i publikowanej przez media rozmowy z Longinem Rosiakiem, w której – jak cytował Wild – padały zdania dotyczące „piątki, która w dniu wyborów może zostać w domu lub przejść się na spacer”. Następnie swoją wersję przedstawił Sebastian Grempka, który zeznał, że podczas wyborów spotkał się z sytuacjami mogącymi świadczyć o korupcji wyborczej. Kolejne godziny zajęło sędziom oglądanie materiałów zebranych przez dziennikarzy oraz programów telewizyjnych, które emitowany były w wałbrzyskich mediach po wyborach samorządowych. Na koniec głos zabrali Patryk Wild i Piotr Kruczkowski. Ten pierwszy sugerował, że zgromadzone materiały są – jego zdaniem – wystarczające, aby stwierdzić, że w Wałbrzychu doszło do kupczenia głosami. – Dziennikarze nie dysponują takimi narzędziami jak specjalne służby. Nie mogą stosować podsłuchów dlatego pokazali, że w dniu wyborów w bramach blisko lokali wyborczych, gromadzili się ludzie, którzy najprawdopodobniej brali udział w tym procederze. Zakup jednego lub dwóch głosów wystarczy, aby ktoś został albo i nie radnym gminu lub powiatu. Tego problemu nie ma w przypadku sejmiku, bo tu liczby są już w tysiącach – przekonywał sąd Patryk Wild. Obecny gospodarz gminy Piotr Kruczkowski był bardziej oszczędny w słowach. Podkreślił tylko, że osobiście nie widział niczego, co mogłoby świadczyć o tym, że ktoś kupował głosy. Podobnie wypowiadał się sędzia komisarz Maciej Ejsmont. Nie wykluczył, że w trakcie wyborów mogło dojść do kupowania głosów, ale jak stwierdził „dowody w tej sprawie są zbyt słabe i niewystarczające, by mogły stanowić podstawę unieważnienia wyborów”. Wyrok sądu poznamy 12 stycznia. Jeśli protest Patryka Wilda zostanie odrzucony na wokandzie pojawi się wniosek, który złożył Mirosław Lubiński. Poniżej relacja video.

;

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Szklarnia z „maryśką”

Wałbrzyscy policjanci zlikwidowali, dopiero co założoną, uprawę konopi indyjskich. 34-latek umieścił ponad
Go to Top