Problemy mistrza „okręgówki”

Problemy mistrza „okręgówki”

w Sport

To miał być wyjątkowy dla MKS-u Szczawno-Zdrój rok. I faktycznie jest, gdyż podopieczni Wiesława Walczaka z dużą przewagą wywalczyli mistrzostwo klasy okręgowej, a zarazem awans do IV ligi. Niestety, to na razie koniec dobrych informacji. Ze względu bowiem na problemy finansowe zespół może nie przystąpić do gry na wyższym szczeblu.

Jeszcze nie tak dawno cieszyliśmy się z powrotu po dwóch latach przerwy ekipy z uzdrowiska do IV ligi. Minęło kilka tygodniu od meczu z Kryształem Stronie Śląskie, który dał naszym awans, a proza codziennego życia dogoniła działaczy oraz piłkarzy, którzy na pewno zasłużyli na nagrodę pod nazwą „IV liga”. Na razie nie wiadomo bowiem czy uda się zgromadzić środki potrzebne na grę na tym szczeblu. Jak przyznał Dionizy Niemczyk, prezes MKS-u, klub posiada środki, aby utrzymać świeżo wyremontowany obiekt, ale nie ma pieniędzy na występy w IV lidze. Choć można na to spojrzeć również z drugiej strony. Działacze mają środki na IV ligę, ale nie mają na opłacenie infrastruktury, co może klub wpędzić w spiralę długów. Wyjściem z sytuacji mogłoby być rozwiązanie jednego z sześciu zespołów młodzieżowych, ale taka opcja w ogóle nie wchodzi w rachubę. -Nie po to bowiem szkolimy piłkarski, utalentowany narybek, który w przyszłości ma stanowić o sile klubu, aby z niego teraz rezygnować- przyznał Dionizy Niemczy, prezes klubu. Mówiąc „utalentowany” szef klubu z uzdrowiska miał na myśli przede wszystkim trampkarzy młodszych, którzy w zakończonym niedawno sezonie wywalczyli awans do ligi okręgowej. O trudnej sytuacji beniaminka IV ligi wiedzą zarówno radni, jak i władze Szczawna-Zdroju, z którymi spotkali się przedstawiciele MKS-u. -Lokalni samorządowcy są nam bardzo przychylni, jednak problem w tym, iż nie wiadomo czy gminę stać będzie na dodatkowe środki dla klubu- powiedział prezes Niemczyk. To nie znaczy, iż działacze z założonymi rękoma czekają na interwencję Szczawna-Zdroju. Sami również rozpoczęli poszukiwania ewentualnych sponsorów, a za naszym pośrednictwem zwracają się z apelem do firm oraz prywatnych osób o pomoc w tych trudnych chwilach. Na szczęście kwestia ewentualnego wycofania z walki o IV-ligowe punkty nie jest jeszcze przesądzona. Co prawda sytuacja jest trudna, ale na pewno nie beznadziejna. Zresztą nikt w klubie nie wyobraża sobie, iż trzeba będzie zrezygnować z awansu, co dla samych piłkarzy byłoby najgorszą z możliwych kar, o rozczarowaniu nie wspominając. Na razie działacze zgłosili pierwszy zespół do rozgrywek IV ligi, wystąpili również o licencję na grę na tym szczeblu. To ważne ruchy, jednak czy faktycznie potrzebne, o tym przekonamy się dopiero w połowie lipca, gdy zapadnie ostateczna decyzja w sprawie występów w IV lidze.

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Sport

Co dalej z Górnikiem?

– Drodzy rodzice! Jeżeli nie jest Wam obojętny los Waszych dzieci, które

Zagrają głuszyckie Orliki

Zapraszamy dzieci i młodzież do udziału w Podwórkowej Lidze Piłkarskiej „Głuszyckie Orliki
Go to Top