Przegrali po dogrywce

Przegrali po dogrywce

w Sport

Dopiero dogrywka zadecydowała o zwycięzcy pojedynku na szczycie II ligi koszykarzy. Niestety, w Kłodzku górą byli gospodarze, którzy po zaciętej walce pokonali Górnika Trans.eu TWS-Mazbud 69:68.

Już pierwsze minuty dzisiejszego pojedynku pokazały, iż nasi zapomnieli o fatalnym, bo przegranym u siebie spotkaniu z Polonią 1912 Leszno. Po akcjach głównie Daniela Iwańskiego przyjezdni szybko odskoczyli na kilka punktów, aby po 10 minutach prowadzić 16:11. Na początku drugiej ćwiartki nasza przewaga wzrosła do 9 „oczek" (20:11), jednak już po kilkudziesięciu sekundach Marcin Kowalski i jego koledzy doszli Górników na zaledwie 1 punkt (23:24). Zastój w szeregach gości trwał na szczęście bardzo krótko, gdyż kierowani przez Rafała Glapińskiego wałbrzyszanie znów wyszli na prowadzenie (39:29), aby na przerwę zejść przy wyniku 39:31.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Co więcej, z dystansu przymierzył Glapiński i w 22 minucie było 44:33 dla gości. Niestety, wyżej notowani kłodczanie wkrótce wrócili do gry o końcowe zwycięstwo. Podopieczni trenera Chlebdy stanęli w 25 minucie, gdy wygrywali 49:39. Od tego jednak momentu aż do końca kwarty nasi nie zdobyli punktu, odwrotnie do graczy Nysy, którzy po 30 minutach przegrywali zaledwie 48:49. Niezrażeni wcześniejszymi niepowodzeniami koszykarze wicelidera dobrze rozpoczęli ostatnią ćwiartkę, gdyż po kolejnych punktach „Glapy" przyjezdni prowadzili 55:48. I znów o swych strzeleckich umiejętnościach przypomniał Kowalski. Były gracz Górnika zaliczył dwie „trójki" i nasza przewaga ponownie zmalała do minimum (55:54). Później obie drużyny walczyły kosz za kosz aż do wyniku 60:60 w 37 minucie. Od tego jednak momentu aż do końcowej syreny żadnemu z zespołów nie udało się przełamać niemocy strzeleckiej, stąd zwycięzcę musiała wyłonić dogrywka.

W dodatkowym czasie meczu Nysa szybko zdobyła 7 punktów, na co rywal odpowiedział jednym osobistym Bartłomieja Józefowicza (67:61). Ambitni goście ruszyli do odrabiania strat i naprawdę niewiele zabrakło, aby wyrównali stanu rywalizacji, mimo iż na 25 sekund przed końcem Nysa prowadziła 69:63. Na linii rzutów wolnych nie pomylił się jednak Rafał Glapiński, a niemal równo z syreną za 3 punkty trafił Bartłomiej Ratajczak. Na doprowadzenie do remisu zabrakło już czasu i smutna, a zarazem dramatyczna porażka stała się faktem.

Po środowym meczu Nysa praktycznie zapewniła sobie 1. miejsce w naszej grupie II ligi, podczas gdy wałbrzyszan czeka jeszcze walka o utrzymanie pozycji wicelidera. Na 2. pozycję chrapkę mają bowiem także Basket Suchy Las oraz Muszkieterowie Nowa Sól.

Doral Nysa Zetkama Kłodzko – Górnik Trans.eu TWS-Mazbud Wałbrzych 69:68 (11:16, 20:23, 17:10, 12:11, dogrywka 9:8)Górnik: Glapiński 15 (3×7), Niesobski 14 (1), Niedźwiedzki 14, Iwański 10, Suchodolski 4, Józefowicz 4 (1), Rzeszowski 4, Ratajczak 3 (1), Krzymiński, Stochmiałek, Myślak. Trener: Arkadiusz Chlebda

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Sport

Co dalej z Górnikiem?

– Drodzy rodzice! Jeżeli nie jest Wam obojętny los Waszych dzieci, które

Zagrają głuszyckie Orliki

Zapraszamy dzieci i młodzież do udziału w Podwórkowej Lidze Piłkarskiej „Głuszyckie Orliki
Go to Top