Skrzypce za 3 miliony euro

Skrzypce za 3 miliony euro

w Aktualności

Nierozróżnialne dla zwykłego człowieka, o unikalnym dźwięku, kryją w sobie wiele tajemnic. Najlepsze pochodzą z Włoch. Skrzypce Stradivariusa można kupić za 3 miliony euro.

-Trzy miliony euro za skrzypce. To gigantyczna suma. Co takiego się w nich kryje, że jesteście w stanie za nie tyle zapłacić?

-Cena tych instrumentów wzrosła przez ostatnie 40 lat. Kiedyś skrzypków było stać na to, aby je kupić. Teraz instrumenty drożeją jak dzieła sztuki. Obecnie to banki, fundacje oraz różne instytucje wypożyczają instrumenty bardzo uzdolnionym muzykom.

-Skrzypek posiadający instrument za 3 miliony euro powinien mieć ze sobą sztab ochroniarzy?

-Te skrzypce są ubezpieczone i nie da się ich tak po prostu ukraść. Zdarza się, że one giną, ale natychmiast informowana jest policja i straż graniczna. Nikt by ich nie wywiózł za granicę. To tak jakby ktoś ukradł obraz Picassa czy Rembrandta.

-Co decyduje o wartości skrzypiec?. Kiedy powiemy, że są one z tej najwyższej półki? Co wpływa na ich cenę? -Najlepsze skrzypce pochodzą z Włoch. Tam jest kopalnia skrzypiec. Jeżeli jeszcze do tego dojdzie XVI- XIX wiek, to ceny tych skrzypiec są ogromne. Tutaj już mówimy o milionach euro. Na cenę skrzypiec ma wpływ również wklejka, która znajduje się w środku.

-Czy to decyduje również o tym, że te skrzypce lepiej brzmią?

-Nie do końca. Czasami skrzypce z wklejką brzmią gorzej. W tej chwili skrzypce nabierają wartości kolekcjonerskiej. Dla skrzypka nie ma znaczenia czy skrzypce mają wklejkę, czy nie. Dla niego najważniejsze jest to, że wyjdzie na scenę i zagra. Zdarzają się jednak maniacy, którzy kupują je tylko dla samej wklejki, ale dla nas muzyków to nie ma, aż tak wielkiego znaczenia.

-Po czym poznać wartość skrzypiec, po wyglądzie czy po dźwięku?

-Po wyglądzie i po dźwięku.

-A idąc ulicą, kiedy widzi pan skrzypka, który dorabia sobie grając pod sklepem, jest pan w stanie ocenić, czy on potrafi naprawdę grać?

-Tak. Można poznać czy ktoś potrafi grać.

-Ile lat trzeba grać, żeby dojść do perfekcji?

-Całe życie. Edukacja klasyczna trwa 25 lat. Mówię tu o przypadku, gdy zaczyna się grać w wieku 7 lat.

-Co jest takiego fascynującego w skrzypcach, że człowiek potrafi poświęcić im całe swoje życie?.

-Muzyka sprawia mi radość. Kiedy wychodzę na scenę, to wiem, że to wszystko ma sens.

-Nauka gry na skrzypcach wiąże się na pewno z godzinnymi treningami?

-Treningi są bardzo męczące. Trzeba być wytrwałym. Jest to szczególnie trudne dla małych dzieci oraz dla młodzieży, która przechodzi z gimnazjum do liceum. Podczas, gdy wszyscy koledzy grają w piłkę na boisku, skrzypek musi siedzieć w pokoju i ciężko ćwiczyć.

-To też męczące dla sąsiadów…

-Ja miałem szczęście do sąsiadów (śmiech).

-U nas na osiedlu też był kiedyś taki chłopak, który uczył się grać na skrzypcach. Przez pierwsze miesiące ciężko było wytrzymać.

-Dlatego często młodzi ludzie chodzą na próby do szkoły. Skrzypek musi ćwiczyć cały czas, ponieważ bardzo łatwo jest wypaść z formy.

-Czy to prawda, że jak skrzypce odstawi się na dwa tygodnie to one potem zupełnie inaczej brzmią?

-Tak to prawda. Bo są wykonane z prawdziwego drewna. Wszystko jest w nich naturalne. I trzeba je po prostu rozegrać.

-A ile kosztuje smyczek do skrzypiec?

-Dobry smyczek kosztuje 100 tysięcy euro. Są też droższe. Smyczek, to sprawa indywidualna. Można go szukać przez całe życie i nie wiadomo czy znajdzie się ten właściwy. Ja jeszcze swojego nie znalazłem. Każdy ma inny układ palców. Kiedyś miałem w rękach smyczek już prawie idealny dla mnie, ale na razie nie stać mnie na niego.

-A skąd pan ma swoje skrzypce?

-Dostałem je od swojego kochanego profesora i są bezcenne. Nie oddałbym ich za żadną cenę.

-Czy to prawda, że skrzypce im starsze tym lepsze.

-Oczywiście, że tak. Kupując skrzypce, kupujemy w ciemno. Dopiero za kilka lat tak na prawdę okaże się czy są dobre. Tego nie można stwierdzić od razu.

 

Marcin Markowicz, skrzypek, koncertmistrz Filharmonii Wrocławskiej

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top