Starosta "zaliczył" setkę

Starosta "zaliczył" setkę

w Aktualności

Kiedyś krytykował Augustyna Skrętkowicza. Dzisiaj wzajemnie się komplementują. Rozmowa z Robertem Ławskim, starosta powiatu wałbrzyskiego.

– Czy jest Pan zadowolony z tych trzech miesięcy, które właśnie mijają?

Robert Ławski: – To nie ja mam być zadowolony, ale mieszkańcy. Myślę, że nie jest najgorzej. Cieszę się, że udało się ruszyć sprawę strażnicy i załatwić dokumentację. W budżecie wojewody zabezpieczono na tę inwestycję środki mimo że początkowo w planach na 2011 rok ich nie było. Wszyscy wiemy, co robi minister Roztowski, jak tnie na prawo i lewo wydatki publiczne. Tutaj udało się pozyskać dodatkowo półtora miliona, które pozwolą na pewien etap prac. Mam nadzieję, że w przyszłym roku w budżecie wojewody będzie tych środków jeszcze więcej. Kolejna sprawa, którą udało się załatwić zarządowi to pozyskanie pieniędzy na drogi. Będziemy je remontować, podobnie jak placówki oświatowe m.in. IV Liceum Ogólnokształcące na Piaskowej Górze. Naprawiane będą drogi nie tylko na terenie miasta, ale też na terenie powiatu, bo musimy pamiętać, że powiat wałbrzyski to nie tylko Wałbrzych.

– W poprzedniej kadencji był Pan po drugiej stronie „barykady”. Łatwiej się krytykuje czy – mówiąc kolokwialnie- przyjmuje na klatę?

– Oczywiście, że łatwiej jest być w opozycji, ale satysfakcja jest w momencie kiedy można coś realizować. W opozycji jak się jest radnym to kładzie się interpelacje na stół i mówi: „ Chcę mieć tę drogę naprawioną”. Tutaj niestety, też chcę mieć jedną czy drugą drogę naprawioną, ale trzeba znaleźć na to środki. Na pewno łatwiej jest zasiadać w radzie jako radny. Trudniej jest w zarządzie, ale w dzisiejszym świecie nie ma łatwych rzeczy.

– Była rewolucja w starostwie powiatowym? Objęcie funkcji przez nową osobę ma to do siebie, że dochodzi do czystek.

– Nie, na pewno nie. Nie wychodzę z założenia, że w momencie kiedy ktoś pojawia się w nowej firmie, nie znając jeszcze całej struktury, pracowników pozbywa się ich tylko dlatego, że chciałby mieć swoich. Spotkałem się z pracownikami, wytłumaczyłem im na czym polegałaby nasza współpraca. Chciałbym, aby oni zrozumieli, że pracujemy w usługach – świadczymy usługi dla klientów, mieszkańców, inwestorów, którzy inwestują na terenie powiatu wałbrzyskiego. Mam nadzieję, że większość pracowników to zrozumiała i że widać tego efekty. To co się dzieje to są efekty również moich współpracowników. Ja sam niczego bym nie zrobił.

– Jak się współrządzi z Platformą Obywatelską?. W poprzedniej kadencji był to wasz polityczny przeciwnik. Dzisiaj idziecie „pod rękę” razem zarządzając powiatem.

– Zdaję sobie sprawę, że to dla wielu może być egzotyczna koalicja, ale to dzisiaj jedna możliwa i rozsądna koalicja dla całego regionu. To jak razem współpracujemy muszą mieszkańcy osądzić po wynikach, które mamy. Nam trudno jest oceniać. Musimy rozróżniać z jakich opcji politycznych jesteśmy, a pracować dla efektów.

– Dziś mając za zastępcę Augustyna Skrętkowicza, powie Pan: „ Nie taki diabeł straszny jak go malują”?. Przecież to wy tak go opisywaliście jeszcze dwa lata temu.

– Tak. Musimy często rozmawiać na różnego rodzaju tematy – łatwiejsze lub trudniejsze, ale myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku i faktycznie docieramy się coraz bardziej, także będzie wszystko dobrze.

– Co Pana szczególnie zaskoczyło obejmując urząd? Rozumiem bowiem, że obraz z krzesła reżysera, a nie operatora kamery wygląda całkowicie inaczej.

– Co mnie zaskoczyło…? Zaskoczyło mnie na pewno to jak urząd do tej pory był postrzegany. Spotkałem się przez pierwsze dni z tym, że wchodząc do któregoś z wydziałów – 15. 10 pracownik siedzi z torebką na kolanach, monitor wygaszony, czeka na 15.30 – wychodzi. Nie przyzwyczajony jestem do tego, że mam spotkanie do 16.15 – wychodzę ze spotkań o 16.15 – nikogo nie ma, w starostwie nie ma moich współpracowników, 45 minut temu musieli pójść już do domu bo pracują tylko do 15.30. Jestem przyzwyczajony do tego, że pracujemy tyle ile trzeba. Zdaję sobie sprawę, że jest ośmiogodzinny dzień pracy, ale chciałbym żeby pracownicy zrozumieli, że nieraz są takie sytuacje kiedy trzeba trochę dłużej popracować i jeżeli są efekty to również starosta nagradza tych pracowników, którzy są tak zmobilizowani do pracy, że podnoszą standard naszych usług.

– To aż sto dni, a może tylko sto dni, ale zdążył Pan się już wpisać w polityczny krajobraz starostwa kilkoma spektakularnymi akcjami. Mam tu na myśli wygonienie jednego z członków zarządu – Krzysztofa Paciepnika do biura komunikacji, aby siedział, przyjmował petentów i zobaczył jak to jest od podszewki. Kolejne zaskoczenie to chociażby anonimowa wizytacja w placówkach oświatowych. Wydaje się Panu, że to pomoże usprawnić funkcjonowanie samego urzędu?

– Wychodzę z założenia, aby kierować danym wydziałem, aby móc wyciągać wnioski z tego co się dzieje, aby móc kontrolować pracę tego wydziału trzeba ją znać od podszewki i Krzysztof Pacierpnik nigdy nie rejestrował sam samochodu, nigdy nie wydawał decyzji w imieniu starosty choćby prawo jazdy. Ja – aby móc wiedzieć co się dzieje w wydziale, musiałbym ten wydział poznać i to również była inicjatywa Krzysztofa Pacierpnika. Jeżeli mamy kogoś rozliczać to musimy wiedzieć, co tam się dzieje. Tak samo jest z Andrzejem Lipińskim, który jest nowym członkiem zarządu. On samo objeżdża nasze drogi, spotyka się z burmistrzami, wójtami, z ludźmi… On dzisiaj na bieżąco wie, co się dzieje na tych drogach. To norma – nie siedzimy za biurkami, wychodzimy w teren bo tylko i wyłącznie będąc tam wiemy co się dzieje.

– A ta wizyta incognito w placówkach oświatowych?

– Urosła ona do rangi nie wiadomo czego. Myślę, że to norma taki Powiatowy Urząd Pracy czy szkoły, PCPR, powinny wiedzieć, że starosta też może od czasu do czasu przyjść, zobaczyć jak zwykły petent jest obsługiwany, co dzieje się w sekretariacie, czy sekretariat jest miejscem, aby uczeń mógł załatwić swoją sprawę. Czy jest miejscem do posiedzenia i pogadania pracowników, którzy są w tej szkole. Chciałbym, aby było to miejsce gdzie uczniowie mogą załatwić swoje sprawy i będą tam dobrze traktowani i mam nadzieję, że tak jest.

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top