która pozostanie w pamięci do końca życia

To była akcja, która pozostanie w pamięci do końca życia

w Aktualności/Galeria

Dokładnie dzisiaj mija rok od momentu, gdy dziennikarze naszego portalu wspólnie z członkami klubu samochodów terenowych 4×4 wyjechali do Bogatyni, aby pomóc powodzianom. Byliśmy pierwszym zorganizowanym konwojem humanitarnym, który dotarł do Markocin, wsi odciętej od świata. W galerii zdjęć (odnośnik u góry na stronie głównej portalu – trzy galerie zdjęć z tej akcji)

To była spontaniczna decyzja. Gdy zadzwonił do nas Marcin Szewczak z klubu Wałbrzych 4×4 pytając czy włączymy się w akcję nie zastanawialiśmy się ani sekundy. W kilka minut udało się nam zorganizować dary od wałbrzyskich przedsiębiorców: wodę, chleb i środki czystsości. W między czasie wykonujemy telefon do posłanki Izabeli Mrzygłockiej, która natychmiast oferuje swoją pomoc. Po kilku minutach dzwoni informując, że hipermarket Tesco w Wałbrzychu przekaże nam artykuły spożywcze. Dołączają do nas bracia Adam i Grzegorz Szmidla ze Świebiodzic. Busem wypełnionym po brzegi artykułami spożywczymi, które kupili za zebrane od znajomych pieniądze. Terenówki w szybkim tempie zapełniały się darami po dachy. Po chwili posłanka Mrzygłocka poinformowała, że do Bogatyni eskortować nas będzie policja. – To znacznie ułatwi nam szybkie dotarcie do poszkodowanych przez powódź – stwierdził zadowolony Marcin Szewczak z klubu Wałbrzych 4×4. Kilka minut przed 16.00 wyjechaliśmy na zalane tereny. Na miejscu byliśmy wieczorem. Dopiero wtedy zobaczyliśmy na żywo, co zrobiła tam powódź. Przez łąki i podmokłe pola docieramy na miejsce. To Markocin. Wieś odcięta od świata. W kilkadziesiąt minut rozdaliśmy to, co przywieźliśmy. Wcześniej busa wypchanego po brzegi wodą, środkami czystości oraz chlebem wyładowaliśmy w Szkole Podstawowej nr 3 w Bogatyni. Po północy wracamy do domu. Na następny dzień do jednego z nas zadzwonił strażak, który przyjechał do Markocina, aby pomagać odciętym od świata mieszkańcom tej wsi. Gdy powiedział, że jest z Wałbrzycha "przywitano go brawami". Słysząc takie słowa, aż łza zakręciła się w oku. Bo to my noc wcześniej byliśmy pierwszym zorganizowanym konwojem humanitarnym, który dotarł do tego miejsca. Dlatego postanawiamy wrócić na zalane tereny. Miejsc, do których nie można jeszcze normalnie dojechać jest wiele. Nie można samochodami osobowymi, ale…Dwa dni później jesteśmy z powrotem. Teraz dołaczyły do nas kolejne auta terenowe. Przywieźliśmy chemię, baterie, wodę i pieluchy. Kierowcy terenówek przewieźli przez podmokłe pola zupę do powodzian. Trwa wielkie sprzątnie i szczepienie mieszkańców. Rozdajemy wszystko, co mamy. Zmęczeni i szczęśliwi wracamy do domów. Poniżej linki do galerii:

http://foto.wiadomosciwalbrzyskie.pl/thumbnails.php?album=289

http://foto.wiadomosciwalbrzyskie.pl/thumbnails.php?album=287

http://foto.wiadomosciwalbrzyskie.pl/thumbnails.php?album=286

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top