„Wałbrzyszanin" na Marsie?

„Wałbrzyszanin" na Marsie?

w Aktualności

Czy Karol Kapera, absolwent Zespołu Szkół Politechnicznych ,,Energetyk", współzałożyciel koła robotyki oraz współorganizator połączenia z międzynarodową stacją kosmiczną podbije świat? Przekonamy się już dzisiaj. Dariusz Cisek, nauczyciel z Energetyka wierzy, że o jego podopiecznym będzie bardzo głośno.

Karol Kapera jest studentem Telekomunikacji na Politechnice Wrocławskiej i absolwentem Zespołu Szkół Politechnicznych „Energetyk". Wraz z grupą swoich kolegów, pod kierownictwem Dariusza Ciska, założył Koło Robotyki, na którym poszerzał swoją wiedzę. To właśnie on był pomysłodawcą zawodów „T-BOT", które cieszą się zainteresowaniem wśród twórców robotyki. Oprócz tego, Karol przyczynił się do nawiązania połączenia z Międzynarodową Stacją Kosmiczną. – Już w naszej szkole interesował się tworzeniem robotów. Któregoś dnia przyjechałem z młodzieżą na Robotic Arena. Okazało się, że Karol już wtedy był zawodnikiem. Wystawił swojego pierwszego robota. Pamiętam jak potem zaproponował mi budowanie robotów, a następnie organizowanie zawodów z ich udziałem. I tak przez cztery lata, napędzaliśmy się nawzajem. Teraz Karol dostał pracę w firmie zajmującej się produkcją radiostacji wojskowych i stał się konstruktorem systemów łączności do robota marsjańskiego, którego zrobiła politechnika – mówił Dariusz Ciska, nauczyciel. Karol zajmuje się elektroniką. Jego główną specjalizacją w projekcie są łączności bezprzewodowe. Teraz drużyna z Karolem w składzie, wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj zespół będzie musiał stawić czoła konkurencji w różnych zadaniach. Konkurs składa się z pięciu etapów, z czego jeden jest prezentacją zespołu i jego pracy. Pozostałe cztery polegają na wykonywaniu przez robota określonych zadań, częściowo spisanych w regulaminie. Za każdą konkurencję można dostać 100 punktów. Wygrywa zespół, który zdobędzie najwięcej punktów. Podstawowe kryterium jakie musi spełniać łazik to maksymalna waga do 50 kg. Za każdy 1 kg nadwyżki grozi kara odcięcia 5% ze zdobytej sumy punktów. Zawody rozpoczynają się od wyjazdu łazika poza pole widzenia zespołu sterującego, pozostali członkowie grupy mogą podążać za łazikiem, tworzyć materiały fotograficzne i wideo. – Powiem szczerze, że brakuje mi Karola. Brakuje takiej osoby, która potrafi być liderem i ciągnie za sobą innych. Konstrukcja robotów to mrówcza praca, która przynosi efekty po czasie. Nie ma tu sukcesów spektakularnych, początkowo przegrywa się wszystko. Najważniejsze, żeby się nie zniechęcać. Jestem dumny, że absolwenci naszej szkoły prężnie biorą udział w tego typu projektach. Trzymam kciuki za całą ekipę oraz życzę im powodzenia – mówił Dariusz Ciska.

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Szklarnia z „maryśką”

Wałbrzyscy policjanci zlikwidowali, dopiero co założoną, uprawę konopi indyjskich. 34-latek umieścił ponad
Go to Top