Wzięli sprawę w swoje ręce

Wzięli sprawę w swoje ręce

w Aktualności

Ponad dwieście osób uczestniczyło w manifestacji, którą przeprowadzono w południe przed wałbrzyskim ratuszem. Ubrani w przeciwgazowe maski uczestnicy pikiety żądali od władz miasta podjęcia działań w sprawie składowiska odpadów firmy Mo-Bruk.

– Apelujemy o podjęcie wszelkich możliwych działań, a także wprowadzenia zakazu ruchu pojazdom ciężarowym o masie powyżej pięciu ton na ulicy Małopolskiej. Domagamy się zablokowania nowych inwestycji tej firmy w Wałbrzychu, budowy instalacji do produkcji granulatu oraz zakładu mułów węglowych. Składowisko odpadów przemysłowych i niebezpiecznych od wielu lat uprzykrza nam życie poprzez fetor i uciążliwy transport odpadów. Obawiamy się o swoje życie i zdrowie. Wielokrotnie udokumentowano już złe składowanie odpadów, które nie są należycie chronione. Wielokrotne pożary również mogą przyczyniać się do wydzielenia szkodliwych substancji do środowiska – krzyczeli przez megafon. Zgromadzonych na placu zaprosił do urzędu Piotr Kruczkowski. Tam przytoczył fragmenty protokołu kolegium odwoławczego. – Pismo wnioskodawcy uzyskało pozytywne uzgodnienia odpowiednich organów tj. wojewódzkiego inspektora sanitarnego, wojewody dolnośląskiego, starosty wałbrzyskiego, zarządu województwa dolnośląskiego. Zatem prezydent był zobligowany do ustalenia warunków zabudowy omawianego zamierzenia inwestycyjnego. Nie zrobiliśmy tego z ochotą jak pan sugeruje – mówił Piotr Kruczkowski. – Trzeba sobie bowiem odpowiedzieć kto ma jakie kompetencje? To przede wszystkich wojewódzki inspektor ochrony środowiska oraz dzisiaj marszałek województwa dolnośląskiego – odbił piłeczkę do Wrocławia gospodarz Wałbrzycha. Zapewnił, że on również chce likwidacji składowiska, co jednak nie przekonało mieszkańców. – Zakład Mo-Bruk istnieje, bo prezydent Wałbrzycha wydał decyzje o warunkach zabudowy. Dokładnie było to 17 maja 2004 roku. Dzisiaj słyszymy, że nie możecie nic w tej sprawie zrobić. To nieprawda. Wystarczy podjąć uchwałę o rozpoczęciu prac nad miejscowym planem. Ponadto można ograniczyć uciążliwość funkcjonowania tego składowiska dla mieszkańców w inny sposób. Prowadzi tam przecież jedna mała ulica. Na marginesie nie przystosowana do przejazdu samochodów o kilkudziesięciotonażowych ładunkach. Wystarczyłoby, że podległy samorządowi zarząd dróg wprowadzi tam ograniczenie i sprawa załatwiona. Na przykład w ruchu dla samochodów do 10 ton. Wtedy Mo-Bruk musiałby przeładowywać odpady, które zwozi. A to spowodowałoby, że nie przywożono by śmieci z całej Polski. Mogliście to robić dawno temu – mówił Patryk Wild. -Ta firma chce tu inwestować, bo się tutaj świetnie czuje, bo wy wykazujecie wobec nich wielką pobłażliwość – podsumował obecnie radny sejmiku województwa dolnośląskiego.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top