Zostajemy w II lidze!

Zostajemy w II lidze!

w Sport

Środa okazała się niezwykle szczęśliwa dla piłkarzy Górnika Wałbrzych. Najpierw bowiem nasi dowiedzieli się o przyznaniu walkowera za odwołany pojedynek z MKS-em Oława, a następnie w dość dramatycznych okolicznościach zremisowali na wyjeździe z Rakowem Częstochowa 1:1.

Powoli zbliżamy się do końca obecnego sezonu II ligi. Sezonu, który za sprawą rundy wiosennej był dla nas dość nieudany, jednak w przypadku Górnika sprawdza się powiedzenie, iż wszystko dobre, co się dobrze kończy. Mimo bowiem serii nieudanych spotkań, a w rezultacie i porażek wałbrzyszanie zdołali wywalczyć utrzymanie na tym szczeblu rozgrywek. Pierwsza połowa spotkania w Częstochowie stała na dość przeciętnym poziomie. Co prawda drużynom nie można zarzucić braku zaangażowania czy walki, jednak klarownych sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo. Z naszej strony najbliżej celu był Adrian Sobczyk, ale jego uderzenie wyłapał Mateusz Kos, golkiper Rakowa. Znacznie ciekawsza okazała się druga połowa. Już w 51 minucie na listę strzelców mógł się wpisać Michał Oświęcimka, ale i tym razem górą był bramkarz miejscowych. Nie minęło dużo czasu, a podopieczni Jerzego Brzęczka prowadzili 1:0. Do dośrodkowania Krzysztofa Napory z rzutu wolnego doskoczył Brazylijczyk Daniel Junio Da Silva i przy dość biernej postawie wałbrzyszan zdołał celnie przymierzyć głową. Na szczęście strata gola podziałała mobilizującą na przyjezdnych, którzy wkrótce wypracowali kolejne okazje do zdobycia wyrównującej bramki. Na kwadrans przed końcem meczu bliski celu był Oświęcimka, ale na linii strzału znalazł się Da Silva. Chwilę później stuprocentową okazję zmarnował Dominik Radziemski, choć stwierdzenie „zmarnował" nie do końca odpowiada rzeczywistości, gdyż syn byłego kapitana Górnika popisał się świetnym uderzeniem z 12 metrów, jednak jeszcze lepszą paradę zaprezentował Kos, który sobie tylko znanym sposobem zapobiegł utracie gola. W końcu jednak padła częstochowska twierdza. Już w doliczonym czasie gry wprowadzony w drugiej połowie na boisko Marcin Morawski precyzyjnie podał z rzutu rożnego, a świetnie ustawiony Dariusz Michalak precyzyjną główką doprowadził do remisu, który dał nam utrzymanie w II lidze.

Raków Częstochowa – Górnik Wałbrzych 1:1 (0:0)Bramki: 1:0 Daniel Junio Da Silva (57), 1:1 Dariusz Michalak (90+3)Górnik: Jaroszewski, D. Michalak, Wojtarowicz, Łaski (64 Morawski), Orzech, Wepa, Radziemski (79 Chajewski), G. Michalak, Oświęcimka, Sobczyk (46 Zinke), Moszyk. Trener: Maciej Jaworski

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Sport

Co dalej z Górnikiem?

– Drodzy rodzice! Jeżeli nie jest Wam obojętny los Waszych dzieci, które

Zagrają głuszyckie Orliki

Zapraszamy dzieci i młodzież do udziału w Podwórkowej Lidze Piłkarskiej „Głuszyckie Orliki
Go to Top