Chłopak ze skrzypcami

Chłopak ze skrzypcami

w Aktualności

Czy śpiewając piosenkę „ Lubię wracać tam gdzie byłem" odnalazł dziewczynę z warkoczami? Co lubi i jak odpoczywa? Rozmowa ze Zbigniewem Wodeckim, byłym gospodarzem telewizyjnego programu muzycznego TVN "Droga do gwiazd" czy „Twoja droga do gwiazd" oraz jednym z jurorów w polskiej edycji programu „Taniec z gwiazdami".

– Jest Pan artystą od ponad czterdziestu lat. Czy po tylu latach śpiew sprawia Panu nadal przyjemność?

– Głównie jestem muzykiem. Śpiewam, bo „muszę" ( śmiech. Osobiście wolę inny rodzaj muzyki. Tej, która nie jest tak popularna. Lubię muzykę, która ma frazę, ma oddech, piano, kantylene, forte, fajny tekst. Tak jak śpiewali Frank Sinatra czy Nat King Cole . Teraz już tego nie słychać. Dzisiaj śpiewa się piosenki z rufów, poukładane na komputerach. Oczywiście nie potępiam tego, ale uważam, że nowa technologia , która jest rewelacyjna, zabija ducha muzyki. Przecież każdy z nas woli obraz namalowany przez człowieka, a nie przez maszynę.

– Jakie utwory śpiewa Pan najczęściej?

– Głownie śpiewam utwory, do których teksty napisał Wołek. Publiczność bardzo je lubi i mam wtedy z nimi bardzo dobry kontakt. Są one socjologiczne wzbogacone autoironią i samokrytyką, a do tego z odrobina dowcipu. Ludzie słuchający ich na koncertach podnoszą kciuki do góry na zasadzie wzajemnego zrozumienia , co po czterdziestu latach śpiewania w moim przypadku, jest sukcesem. Najczęściej śpiewam „Oczarowanie", „Lubię wracać tam gdzie byłem", „Zacznij od Bacha" i oczywiście „ Pszczółkę Maję". Publiczność oczywiście śpiewa razem ze mną. Cieszę się, że po tak długim czasie publiczność chce jeszcze mnie słuchać (śmiech).

– Jest Pan zatem bardziej instrumentalistą niż wokalistą?

– Tak właśnie można powiedzieć. To znaczy, że czegoś się w życiu nauczyłem. W dzisiejszych czasach wokalistą może być każdy, a żeby być instrumentalistą trzeba naprawdę się poświęcić i włożyć dużo pracy w ćwiczenia, próby, a przede wszystkim trzeba to kochać. Komponuję własne utwory. Zabiera mi to praktycznie cały wolny czas.

– Kiedy Pan odpoczywa? Plany na urlop, wakacje?

– Odpoczywam na czerwonym świetle…( śmiech). Napięty terminarz na razie nie pozwala mi na urlop. Jestem urodzonym muzykiem i tak naprawdę nie mam czasu na wakacje…

– Jak się Panu podoba Wałbrzych?

– Macie tutaj bardzo piękne tereny, które znałem tylko z opowiadań, a teraz mogę je zobaczyć osobiście. Jestem w tych okolicach już drugi raz w tym roku i na pewno jeszcze mnie tu zobaczycie ( śmiech). Z Wałbrzycha pochodzi mój szwagier i dużo mi o tym pięknym mieście opowiadał. Sam widzę jak zmienia się to miasto. Oczywiście na lepsze. Ostatnio udało mi się zwiedzić Zamek Książ, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Tak jak w mojej piosence „ Lubię wracać tam gdzie byłem" przyjadę jeszcze kiedyś w te piękne zakątki.

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

„Cyfrowa Gmina”

Gmina Czarny Bór otrzymała wsparcie w wysokości 100 tysięcy złotych na rozwój

Wojskowi w powiecie

Na zaproszenie starosty Krzysztofa Kwiatkowskiego ziemię wałbrzyską odwiedzili  żołnierze z 12 Szczecińskiej
Go to Top