Mogli spłonąć żywcem

Mogli spłonąć żywcem

w Aktualności/Galeria

– Ponoć Majka wstawiła kurczaka na obiad i razem z Sylwkiem położyli się spać. Nawet nie wiedzieli kiedy pojawił się ogień – mówią świadkowie pożaru, który wybuchł w niedzielę popołudniu w mieszkaniu na trzecim piętrze przy ulicy Pocztowej w Wałbrzychu.

Przyczyną pojawienia się ognia była najprawdopodobniej nieszczelność instalacji łączącej kuchenkę z butlą gazową. Na miejsce zdarzenia wysłano cztery jednostki gaśnicze. W akcji brało udział kilkunastu strażaków. Ogień w mieszkaniu na ostatnim piętrze kamienicy rozprzestrzeniał się bardzo szybko. W domu znajdowały się dwie, dorosłe osoby. Według relacji świadków spały. Kobietę zabrało pogotowie. Kilkanaście minut później do szpitala pojechał jej mąż Sylwek, który nie mógł otrząsnąć się z szoku. Na szczęście w domu nie było dzieci pogorzelców: 11-letniej Natalki i o trzy lata starszego brata Michała. Oboje bawili się w tym czasie na dworze. – To straszna tragedia. Na pewno im pomożemy – zapewniali sąsiedzi.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

„Cyfrowa Gmina”

Gmina Czarny Bór otrzymała wsparcie w wysokości 100 tysięcy złotych na rozwój

Wojskowi w powiecie

Na zaproszenie starosty Krzysztofa Kwiatkowskiego ziemię wałbrzyską odwiedzili  żołnierze z 12 Szczecińskiej
Go to Top