PUP - ostatnia nadzieja

PUP – ostatnia nadzieja

w Aktualności

Z dniem 30 sierpnia wałbrzyska Takata zamyka swoją fabrykę i przenosi produkcję do Rumuni. Ponad 550 osób traci pracę. Być może część z nich znajdzie zatrudnienie dzięki akcjom, które razem z innymi przedsiębiorstwami organizuje Powiatowy Urząd Pracy.

– Jedną z akcji w Powiatowym Urzędzie Pracy było spotkanie delegatów z Toyoty, którzy zadeklarowali chęć przyjęcia blisko 50 osób? – Tak, to spotkanie odbyło się nie tylko z inicjatywy Urzędu Pracy, ale przede wszystkim związków zawodowych, Toyoty oraz firmy Randstadt. Zostały one organizowane w czterech turach. Niestety uczestniczyło w nich tylko 80 osób z tego 60 z Wałbrzycha. – To bardzo mało. 550 osób traci pracę, a tylko 80 szuka kolejnej?- W pierwszej turze, kiedy zwalnianych był 400 osób frekwencja była na podobnym poziomie. Myślę, że osoby, które jeszcze nie otrzymały wypowiedzeń, świadectw pracy, kiedy toczą się negocjacje ze związkami zawodowymi bardziej zainteresowane są formami odpraw niż samym zatrudnieniem. – Ale to trzeba działań teraz. Jeżeli ktoś zacznie szukać pracy dopiero we wrześniu to może być już trudno. – W tych spotkaniach i rozmowach podkreślam fakt, że kto pierwszy ten lepszy. Ten czas kiedy jeszcze na rynek nie trafiło 550 zwalnianych osób jest najlepszy na znalezienie nowej pracy. Ofert pracy jest mniej niż w poprzednich latach. Po drugie musimy zdawać sobie sprawę, że te 50 miejsc, które oferuje Toyota nie zapewni zatrudnienia wszystkim zwalnianym, nawet tym chętnym. Zatem szukamy innych wyjść i form pomocy. Prowadzimy rozmowy nie tylko z pracodawcami na terenie Wałbrzycha, ale też poza powiatem wałbrzyskim. W tej chwili przygotowujemy program specjalny dla osób zwalnianych. Jego formuła będzie nieco inna niż kiedyś. Od 1 lutego nowelizacja ustawy wprowadziła zapis o możliwości tworzenia programów specjalnych. Jeżeli do programu zgłosi się tylko 60 osób zwalnianych z Takaty to dołączą do niego też inne osoby, które chcą pracować. Rozmowy prowadzimy z firmami wrocławskimi, które deklarują chęć przyjęcia osób o kwalifikacjach zawodowych jakie mają pracownicy Takaty. Na ostanie spotkanie przybyło tylko 60 osób z Wałbrzycha. Z tego 48 to kobiety. Świadczy to o tym, że mężczyźni mają większe szanse znalezienia pracy. – Chyba ciężko znaleźć kobiecie pracę na dzisiejszym rynku pracy?. – Tak. Dlatego te rozmowy w zasadzie tycza się kobiet. I ten program specjalny, który byłby uruchomiony dotyczyłby szczególnie kobiet. – Nie wiem czy uda mi się panią zaskoczyć, ale słyszałem, że chęć zatrudnienia tych pracowników deklaruje wałbrzyskie MPK? – Ja też słyszałam. Takie rozmowy prowadzone są przy opracowywaniu założeń do programu specjalnego. Wystąpiliśmy już w związku z samym zgłoszeniem Takaty o zamiarze likwidacji zakładu o środki dodatkowe do ministra pracy. Część środków już wpłynęła, więc jeżeli osoby te pojawią się tylko na rynku pracy, będą mogły z nich skorzystać. Kolejne też niebawem wpłyną. Obecny fundusz jakim dysponuje Urząd Pracy to 22 miliony złotych. Do tego dochodzi jeszcze 6,5 miliona środków z funduszu europejskiego. To są ogromne pieniądze, które przeznaczone zostaną dla osób, które tracą zatrudnienie. Najważniejszą skalą jest motywacja do pracy. – Pani dyrektor, więc ja będę do znudzenia apelował do zwalnianych pracowników Takty, aby zgłaszali się do urzędu. Z drugiej strony mogę ich trochę usprawiedliwić. Teraz jest straszna nagonka medialna, prowadzone są trudne rozmowy z zarządem Takaty. Groźba wybuchu sporu zbiorowego, a nawet strajku. To wam chyba nie sprzyja? – My nie wchodzimy w powiązania pracownik, pracodawca, związki zawodowe. Pracodawca ma obowiązek zgłoszenia zamiaru zwolnienia tych osób. Musi określić w jakiej formie i w jakich terminach. Ta sytuacja jest bardzo specyficzna. Mamy propozycje ze strony firm, które deklarują chęć przyjęcia zwalnianych osób. I dlatego dotarcie do tych osób w tej chwili byłoby bardzo korzystne. Myślę, że tak jak pan powiedział, być może oni teraz żyją innymi tematami, ale my postaramy się do nich dotrzeć. Osoby te powinny zgłaszać się już teraz mimo tego, że nie dostały jeszcze wypowiedzeń, bo to najlepszy okres. Ankietę w której mają zadeklarować wysokość zarobków i oczekiwania złożyliśmy na ręce Takaty. Mamy nadzieję, że niedługo do nas wpłynie i będziemy wtedy przygotowani pod kątem oczekiwań. – A czy ten okres wakacji jest sprzyjający? – Na pewno nieobecność części osób usprawiedliwiam urlopem. – To chyba nie jest zbyt miły urlop, gdy ma się świadomość, że po powrocie nie mamy już pracy? – Na pewno nie. Dlatego trzeba działać już teraz. Został tylko miesiąc.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

„Cyfrowa Gmina”

Gmina Czarny Bór otrzymała wsparcie w wysokości 100 tysięcy złotych na rozwój

Wojskowi w powiecie

Na zaproszenie starosty Krzysztofa Kwiatkowskiego ziemię wałbrzyską odwiedzili  żołnierze z 12 Szczecińskiej
Go to Top