Uciekł bo był dręczony?

Uciekł bo był dręczony?

w Aktualności

Czy 16-letni Kamil Frąckowiak, którego od miesiąca poszukuje rodzina uciekł z domu, bo był dręczony w szkole? Wątek ten oficjalnie bada już policja. Jak podały ogólnopolskie media w jego zeszytach i książkach rodzice chłopca znaleźli niepokojące odręczne zapiski. Ktos również wykonał wulgarne napisy na klatce schodowej, w której mieszka zaginiony.

Kamil Frąckowiak ostatni raz widziany był w Unisławiu Śląskim. Kierował się w stronę Wałbrzycha. Chłopiec ma około 180-185 cm wzrostu. Jest szczupły, ma krótkie proste włosy koloru ciemny blond, jasnoniebieskie oczy, prostu nos z grubszym koniuszkiem, oraz duże, wyraźnie odstające uszy. Ostatni raz widziany był w niebieskich spodniach jeansowych i w czarnych, sportowych butach. Miał na sobie kurtkę zimową koloru czerwono- czarno-szarego z czerwonymi rękawami i czarnym kapturem. Nie miał czapki ani rękawiczek. Policja bada czy Kamil faktycznie mógł być dręczony przez kolegów. Dyrekcja szkoły, w której się uczy zaprzecza tym doniesieniom. Do poszukiwań włączyła się również fundacja Itaka, specjalizująca się w poszukiwaniu osób zaginionych.Wszystkie informacje na temat zaginionego prosimy kierować na numery telefonów oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu: 074-842-30-10 ; 074-842-37-83 lub dyżurnego Komisariatu Policji w Mieroszowie: 074-845-83-58 lub na numer policyjnego telefonu alarmowego w całym kraju 997.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Wojskowi w powiecie

Na zaproszenie starosty Krzysztofa Kwiatkowskiego ziemię wałbrzyską odwiedzili  żołnierze z 12 Szczecińskiej

Wypadek paralotniarza

\W okresie wakacyjnym niemal codziennie dochodzi do wypadków w rejonie działania Grupy
Go to Top