Rośnie forma Górników

Rośnie forma Górników

w Sport

Kolejny niezły mecz rozegrali piłkarze Górnika, którzy pod wodzą Macieja Jaworskiego przygotowują się do nowego sezonu II ligi. W środę nasi zremisowali 1:1 z I-ligowym GKS-em Katowice, a oprócz gry cieszy również gol Daniela Zinke, który po raz ostatni na listę strzelców wpisał się w połowie listopada.

Do drugiego w okresie przygotowawczym sparingu wałbrzyszanie przystąpili wzmocnieni kilkoma nowymi, ale już doświadczonymi graczami. Przed tygodniem bowiem do Górnika dołączyli: utalentowany, a zarazem młody, bo 20-letni Wojciech Szuba z Polonii Sparty Świdnica, oraz doświadczony Marcin Folc, który w trakcie wielu lat gry w piłkę nożną reprezentował między innymi barwy RKS-u Radomsko, Piasta Gliwice, Zagłębia Sosnowiec czy GKS-u Tychy. Pierwszy z wymienionych występuje na pozycji pomocnika, podczas gdy zadaniem Folca będzie głównie zdobywanie goli. Jeśli do wspomnianych graczy dodamy powracającego po długiej kontuzji Jana Bartoša, to nasz skład naprawdę nie wygląda źle, mimo iż w letniej przerwie z Górnikiem rozstał się Marcin Morawski, który za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z klubem. Pierwsza odsłona środowego pojedynku w Dzierżoniowie toczyła się pod dyktando biało-niebieskich. Na tle I-ligowców podopieczni trenera Jaworskiego imponowali spokojną, dokładną grą w ofensywie oraz pewną postawą w obronie. Mimo dość wyraźnej przewagi, to rywale ze stolicy Górnego Śląska bliżsi byli zdobycia prowadzenia. W 36 minucie na 40 metrze od naszej bramki futbolówkę stracił Dariusz Michalak, który próbując ratować sytuację nieprzepisowo zatrzymał przeciwnika, co natychmiast wychwycił sędzia odgwizdując rzut karny. Do piłki podszedł Krzysztof Wołkowicz, ale jego uderzenie Damian Jaroszewski, golkiper Górnika, odbił nogami. Co ciekawe, tego samego dnia, ale do południa katowiczanie zmierzyli się z Chrobrym Głogów, z którym przegrali 1:2 również marnując „jedenastkę”. Gdy wydawało się, iż pierwsza odsłona zakończy się bezbramkowym remisem, wtedy biało-niebiescy wyszli na prowadzenie. Do dalekiego przerzutu Adriana Moszyka z naszej połowy doszedł Daniel Zinke, który z lewej strony wpadł w pole karne GKS-u, aby precyzyjnym, półgórnym strzałem po długim słupku dać swej ekipie zasłużone prowadzenie. Dla czeskiego napastnika Górnika był to pierwszy gol od 17 listopada ubiegłego roku, gdy wałbrzyszanie pokonali u siebie Chrobrego Głogów 3:0.

 

Druga połowa rozpoczęła się od ataków rywali, którzy szukali okazji do remisu. Inna sprawa, iż szkoleniowiec naszych wprowadził na boisko aż siedmiu nowych graczy, którzy nie radzili sobie już tak pewnie, jak ich koledzy z podstawowego składu. Na efekty nieco słabszej postawy Górników nie musieliśmy długo czekać. W 63 minucie Wołkowicz, a więc pechowy egzekutor rzutu karnego wpadł w „16”, aby niezatrzymywany przez nikogo celnie przymierzyć obok interweniującego Jaroszewskiego i spotkanie kontrolne zakończyło się sprawiedliwym remisem.

 

GKS Katowice – Górnik Wałbrzych 1:1 (0:1)Bramki: 1:0 Daniel Zinke (45), 1:1 Krzysztof Wołkowicz (63)Górnik: Jaroszewski, D. Michalak, Orzech, Wojtarowicz, Sawicki, G. Michalak, Wepa, Moszyk, Szuba, Folc, Zinke oraz Bartoš, Chajewski, Radziemski, Rytko, Krzymiński, Kucharski, Misiak, Łaski. Trener: Maciej Jaworski

tekst i fot. Bartłomiej Nowak

 

Podpis do zdjęcia

SPARING: W barwach Górnika mogliśmy zobaczyć między innymi sprowadzonego przed tygodniem Marcina Folca (z lewej), który w ubiegłym sezonie trafiał dla GKS-u Tychy

SPARING1: Jak się dowiedzieliśmy, opaskę kapitana po Marcinie Morawskim przejmie Tomasz Wepa

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Sport

Co dalej z Górnikiem?

– Drodzy rodzice! Jeżeli nie jest Wam obojętny los Waszych dzieci, które

Zagrają głuszyckie Orliki

Zapraszamy dzieci i młodzież do udziału w Podwórkowej Lidze Piłkarskiej „Głuszyckie Orliki
Go to Top