Kto ma rację? Burmistrz czy grupa...

Kto ma rację? Burmistrz czy grupa…

w Aktualności

Niezrealizowanie programu wyborczego, brak jawności w zakresie wydatkowania finansów publicznych, zaniechanie inwestycji związanych z turystyką czy autokratyczny styl rządzenia. To tylko cześć zarzutów jakie stawia grupa referendalna Alicji Ogorzelec, burmistrz Głuszycy (pełna lista zarzutów na zdjęciu). Kto Waszym zdaniem ma rację? Burmistrz czy grupa mieszkańców, która chce referendum? Czekamy na opinie. 

Sama zainteresowana nie zgadza się z zarzutami. – Dobro Głuszycy – naszej gminy – to cel jaki przyświeca mojej codziennej pracy – podkreśla Ogorzelec. – Nie chce rozmów ze mną i moimi współpracownikami – dodaje. Odnosi się również do każdego z zarzutów jaki kierowany jest pod jej adresem.

– od momentu objęcia funkcji podejmuję działania na rzecz usytuowania w Głuszycy podstrefy ekonomicznej czy przyciągnięcia jakiegokolwiek inwestora na nasz teren, takie rozmowy są prowadzone przeze mnie oraz moich współpracowników, pracuję też na rzecz tworzenia miejsc pracy dla mieszkańców Głuszycy, natomiast przeraża mnie, że grupa referendalna wieloletnimi zaniechaniami moich poprzedników w tej sprawie obarcza mnie;- byłam jedyną osobą reprezentującą samorząd gminny, głosującą przeciw podwyżce cen wody, a powołany przeze mnie w ubiegłym roku Zespół opracowuje działania mające na celu wystąpienie Gminy Głuszyca z Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji. Jeśli zespół ten będzie wnioskował o wystąpienie z WZWiK, o zgodę w tej sprawie zwrócę się już po raz drugi do Rady Miejskiej do połowy 2012 r.;- cały czas pracuję na rzecz znalezienia wiarygodnej instytucji pożytku publicznego która zagospodarowałaby budynek byłego szpitala na cele zapisane w planie przestrzennym – muszą to być zadania ściśle związane ze świadczeniem usług rehabilitacyjnych i zdrowotnych, Mieszkańcy Głuszycy zyskają placówkę, która zadba o Wasze zdrowie, a co równie ważne będą nowe miejsca pracy dla Głuszyczan. W  najbliższych tygodniach wystąpię do Rady Miejskiej z wnioskiem o podjęcie uchwały umożliwiającej przekazanie obiektu takiej instytucji;- obejmując funkcję przejęłam także kłopoty finansowe po poprzednikach – brak płynności  finansowej konieczność spłacania długów po poprzednikach, ale poradziłam sobie i  odzyskałam dzięki ogromnej pracy płynność, pospłacałam długi (2 258 000 zł). Obecnie prowadzę politykę finansową Gminy z zachowaniem wszystkich zasad legalności, gospodarności, jawności i celowości, co potwierdzają opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej. Wydatki czynione są w ramach uchwał podejmowanych przez Radę Miejską, ponadto systematycznie regulowane są rachunki Gminy. Pieniądze są na koncie Gminy, dlatego grupie osób zależy na referendum, bo chcą dobrać się do pieniędzy Gminy;- nie jest prawdą, że  zostały zaniechane  inwestycje związane z turystyką. W ubiegłym i bieżącym roku ratowałam projekt dotyczący stacji narciarskiej w Łomnicy. Gminie groziło wypełnienie weksla podpisanego w roku 2006 przez Wojciecha Duraka i  Bożenę Żołnieruk (ówczesnego Burmistrza i Skarbnika) – weksel na kwotę 1 313 437 zł mógł zostać wypełniony, gdyż nie został zrealizowany cel projektu. Co stałoby się, gdyby trzeba było  zwrócić te ponad 1 300 000 zł z tytułu istotnych wad projektu złożonego przez poprzednie władze Gminy?  Teraz ma mnie spotkać za to kara?;- dla dobra Gminy Głuszyca zaangażuję do pracy tylko osoby kompetentne,  wykształcone,  z takim doświadczeniem , aby  poradziły  sobie z pozostawionymi mi w spadku problemami po poprzedniku. Przeprowadzam konkursy na pracę w Urzędzie Miejskim – mogą tu  pracować zarówno jej Mieszkańcy, jak i zachowujące obiektywizm osoby spoza naszego terenu, natomiast należy stwierdzić, że większość osób zatrudnionych w Urzędzie Miejskim podczas mojej kadencji wywodzi się z terenu Gminy Głuszyca. Jeżeli  chodzi o wydatki  na wynagrodzenia to w roku 2011 zaoszczędziłam na wynagrodzeniach ponad 130 000 zł i ponad 30 000 zł na opłatach ZUS. Środki te przeznaczyłam na dopłatę do remontu dróg  Ogrodowej, Piastowskiej i 11 Listopada;- realizacja inwestycji w roku 2011 nie była łatwa. Trzeba było oprócz spłacania długów z roku 2010 (przypomnę – 2 258 000 zł) –  znaleźć pieniądze w budżecie Gminy, aby realizować poszczególne przedsięwzięcia. Do ich zainicjowania chętnie przyznaje się poprzednia władza, ale przecież w projekcie budżetu na rok 2011 tych inwestycji nie było! I nie zostałyby wykonane, gdyby nie moje radykalne działania na rzecz uporządkowania finansów publicznych, czym zapewne naraziłam się wielu osobom czy grupom, które zostały dosłownie odcięte od nieuzasadnionych prawdziwymi potrzebami zleceń pokrywanych przez Gminę. Ponadto stwierdzam, że w każdym z projektów przy realizacji wykryto ewidentne błędy, których prostowanie istotnie komplikowało realizację tych zadań;- nie uchwalenie budżetu przez Radą Miejską na 2012 rok to kompromitacja dla Gminy. Jesteśmy teraz bardzo źle postrzegani przez kontrahentów i banki współpracujące z nami,  opóźnia to realizację inwestycji, co z kolei powoduje, że w przetargach ogłaszanych z opóźnieniem nie będziemy mogli liczyć na korzystne ceny. Firmy zaangażują się w innych jednostkach. szkoda, że niektórzy radni działają na szkodę naszej Gminy. Moim celem jest współpraca z Radą Miejską, jednak fakt, że większość radnych bez żadnych ważnych powodów, odmówiła uchwalenia budżetu Gminy na rok 2012, jest dowodem braku woli współdziałania z drugiej strony;- w roku 2011 na moje polecenie zostały sporządzone wnioski o wszystkie możliwe do pozyskania  środki (w tym unijne) służące nowym inwestycjom w naszej Gminie, których łączna wartość wyniesie  ponad 5 300 000 zł.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top