Nie odwołali starosty

Nie odwołali starosty

w Aktualności

Nie udało się radnym opozycji odwołać ze stanowiska starosty wałbrzyskiego. Stosunkiem głosów 6 za odwołaniem, 8 przeciw i 1 wstrzymujący się Józef Piska pozostaje na swoim stołku.

To była bardzo burzliwa sesja rady powiatu. Nie brakowało emocji, wspólnych oskarżeń i cierpkich słów. Szczególnie, gdy dyskusja dotyczyła udzielania pomocy finansowej dla Szczawna – Zdroju i Jedliny – Zdroju. Zamiast merytorycznej dyskusji górę wzięła polityka. Na projekcie uchwały nie było odpowiednich parafek, co szybko zauważył Longin Rosiak. – Rzucił wam ktoś pismo, a wy je nam dajecie. Nie ma pieczątki i podpisu, bo nie zdążyliście jej przybić. Dostaliście to rano i dajecie nam dzisiaj do głosowania 15 minut przed. To jakieś jaja. Boicie się Orpla. Zachowujecie się jak pieski – mówił podekscytowany Longin Rosiak. – Kagańca nie noszę. Nie jestem niczyim pieskiem. Robi pan sceny jak z teatru dramatycznego – ripostował Andrzej Lipiński. Po krótkiej przerwie nastąpiło głosowanie nad wnioskiem o odwołanie starosty. Zaprezentował go radnym Marek Tarnacki. – Już o tym mówiliśmy. To brak należytej staranności w wykonywaniu swoich obowiązków służbowych i skandaliczne rozliczanie delegacji. Działalność starosty przynosi szkodę naszemu powiatowi. O uchybieniach już mówiliśmy. Mieliśmy nadzieję, że ten proces ulegnie poprawie, że ten wniosek zmobilizuje starostę. Niestety. Jeszcze raz podkreślę. Starosta nie posiada wizji funkcjonowania powiatu – zakończył Tarnacki. Odpierając zarzuty Piksa przypomniał, że ustosunkował się do nich na piśmie. Powołał się na wniosek z Regionalnej Izby Obrachunkowej, która nie stwierdziła rażących uchybień. – Nie kwestionowano wysokości wydatków na zimowe odśnieżanie, co państwo mi zarzucaliście – mówił Piksa. – Szczegółowo wyjaśniłem również pozostałe kwestie – dodał starosta. – Podobnie jak sprawę delegacji. Otrzymali Państwo mapy, które dołączyłem i jakie oszczędności w porównaniu z rokiem 2012 powiat uzyskał zarówno z tytułu kierowcy jak i samochodu służbowego – tłumaczył Józef Piksa. – My nie szukamy, aby obrzucić pana błotem. Od początku sygnalizowaliśmy nieprawidłowości. Nic z tym pan nie zrobił. Dopiero jak rozpętała się medialna burza, zaczęliście coś robić. Może dzięki temu ustrzegł się pan kłopotów. – Jest pan jedynym starostą, który nie rozumie, że opozycja krytykuje. Jeśli miałbym pana tylko chwalić, to powinienem zapisać się do waszego klubu. Dalej mam szereg wątpliwości. Jak to jest, że utrzymanie służbowego, osobowego auta – jak pan sugeruje – kosztuje 96 groszy, a na przykład utrzymanie busa, bo jak pan wie, z transportu wielu z nas żyje, kosztuje złotówkę? Na jakim paliwie czy oponach jeździło to Daewoo? – pytał jeszcze przed głosowaniem radny Krzysztof Kwiatkowski. – Darzę pana ogromną sympatią. Ktoś, kto rekomendował pana na starostę wyrządził panu krzywdę Trzeba już sobie dać spokój. Już po pierwszej pana konferencji pomawiając nas musiał pan przeprosić. Podobnie jak panią radną Żołnieruk Dobrze, że pan chociaż przeprosił, ale pytam, po co pan to w ogóle robił? Dobrze też, że nie bierze już pan delegacji jadąc dzisiaj do Aqua – Zdroju czy zamku Książ. Kolejna rzecz to sprawa przygotowywania uchwał. Chociażby dzisiejszej. Skandal. Nie chcę dalej pana pogrążać. Nawet jeśli pan nie zostanie odwołany widać, że wniosek był potrzebny. Zmieniliście przynajmniej częściowo swoje zachowanie – dorzucił Longin Rosiak. Następnie doszło do tajnego głosowania. Wynik nie był dla nikogo zaskoczeniem. Za odwołaniem Józefa Piksy głosowało 6 radnych. Przeciwko było 8, a 1 radny wstrzymał się od głosu. Tym samym Józef Piksa nadal będzie piastował funkcje szefa powiatu wałbrzyskiego.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Ostatnie od Aktualności

Piłeś?Nie jedź!

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali mieszkańca Wałbrzycha,
Go to Top